Widzew przetrwał długo, ale Legia dobiła go w ostatnich sekundach

W Warszawie długo pachniało remisem, a łodzianie przez większą część meczu musieli przede wszystkim bronić dostępu do własnej bramki. Gdy wydawało się, że wywiozą z trudnego terenu punkt, wszystko rozsypało się w samej końcówce. Legia wykorzystała ostatni chaos i zadała cios, który w tabeli może ważyć bardzo dużo. Dla Widzewa to porażka bolesna nie tylko przez wynik, ale też przez moment, w którym padła.
- Widzew przesiedział pierwszą połowę pod własną bramką
- Jedna ostatnia akcja zabrała łodzianom remis
Widzew przesiedział pierwszą połowę pod własną bramką
Od pierwszych minut spotkania to gospodarze narzucili tempo. Już na początku Legia sprawdziła czujność łodzian, a niedługo później na murawie potrzebna była pomoc medyczna po bolesnym starciu Przemysława Wiśniewskiego. Widzew nie wyglądał na zespół, który chce otwartej wymiany ciosów. Grał nisko, ostrożnie i z myślą o przetrwaniu naporu.
Przez długi fragment pierwszej połowy czerwono-biało-czerwoni byli spychani do defensywy. Ataki łodzian ograniczały się do pojedynczych wyjść i szybkich kontr, ale bez dłuższego utrzymania piłki. Legia częściej była przy futbolówce, choć nie przekładało się to na sytuacje, które naprawdę mogły otworzyć wynik. Do przerwy tablica świeciła więc bezbramkowym remisem, a to z punktu widzenia Widzewa było wynikiem jeszcze do przyjęcia.
Jedna ostatnia akcja zabrała łodzianom remis
Po zmianie stron obraz meczu lekko się przesunął. Widzew zaczął odważniej wychodzić wyżej i dłużej operować piłką, co wcześniej zdarzało się rzadko. Łodzianie oddali też jeden strzał w światło bramki, ale wciąż brakowało im spokojnego, dokładnego wykończenia. To był ten sam problem, który ciągnął się za nimi przez całe spotkanie – momentów nie było wiele, więc każdy musiał być dopracowany niemal do perfekcji.
Legia z kolei nie atakowała już tak często, ale za każdym razem wyglądała groźniej. I właśnie ona dopięła swego w ostatniej akcji meczu. Po zamieszaniu po rzucie wolnym piłkę do siatki skierował Adamski, a gol padł dopiero w 90. minucie i ósmej doliczonej. Z perspektywy Widzewa to cios wyjątkowo ciężki, bo praktycznie bez czasu na odpowiedź.
- Legia Warszawa – Widzew Łódź 1:0
- Bramka: Adamski 90’+8
- Przerwa: 0:0
W tabeli sytuacja łodzian nie robi się łatwiejsza. Kontakt z bezpieczną strefą wciąż jest bliski, ale margines błędu topnieje z każdym takim meczem. W starciach o utrzymanie liczy się nie tylko jakość gry, lecz także odporność na ostatnie minuty. Tego dnia Widzew tej próby nie zdał.
na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.
Ostatnie Artykuły

Darmowa joga w czterech parkach Łodzi. Zajęcia pod gołym niebem

„Bomby” i „flądry” w łódzkiej kanalizacji. Tak usuwane są zatory

Drugi etap remontu torowiska w Łodzi. MPK Łódź zmienia trasy

Tysiące kandydatów wybierają właśnie te kierunki na UŁ

Poród przedwczesny nadal jest wyzwaniem. Łódzki lekarz redaguje monografię

Trzy sceny, zielony dziedziniec i ponad 53 mln zł dla Teatru Nowego

Marysińska gotowa do otwarcia. Na Bałutach ruszy kolejny remont

ŁKS Coolpack przebudowuje skład. Cel pozostaje jeden – ekstraklasa

Plan rozwoju Konstantynowa Łódzkiego trafia do konsultacji

Siedem medali dla AZS Łódź. Złote biegi na 200, 400 metrów i w sztafecie

Zaatakował znajomego i zabrał mu telefon. Po 30 minutach był w rękach policji

Najpierw wiatrówka, potem nóż. 48-latek zatrzymany w Łodzi

Praktyki w Łodzi czekają na studentów. Wśród ofert AI i marketing

Tajemnicza kolacja na ekranie kina Charlie. Seans dla seniorów w Łodzi
Przydatne dane teleadresowe
- Przychodnia Olimpijska w Łodzi - kontakt, rejestracja, godziny
- Stacja przeładunkowa odpadów komunalnych w Łodzi - kontakt, adres i zasady działania
- Muzeum Sztuki w Łodzi - bilety, godziny, oddziały i dojazd
- Centrum Zajęć Pozaszkolnych nr 1 w Łodzi - kontakt, zapisy i oferta zajęć
- Teatr Nowy im. Kazimierza Dejmka w Łodzi - bilety, godziny kasy, dojazd i wynajem
- Sąd Okręgowy w Łodzi - kontakt, wydziały i obsługa interesantów
