Na Sikawie – historia obozu, który zmieniała wojna i powojenne porządki

4 min czytania
Na Sikawie – historia obozu, który zmieniała wojna i powojenne porządki

FOT. Urząd Miasta Łodzi

Na skraju dawnej Sikawy, przy ulicy Beskidzkiej 54, stoi dziś budynek z tablicą pamięci – miejsce, które przez dekady zmieniało swoje oblicze od niemieckiego obozu pracy wychowawczej po powojenne obozy i w końcu zakład karny. W cieniu dawnych baraków kryją się historie tysięcy ludzi różnych narodowości, jednodniowe losy przymusowej pracy i trudne rachunki z pamięcią. Ten fragment Łodzi nie daje się łatwo opisać jednym zdaniem.

  • Na Sikawie powstał Arbeitserziehungslager Litzmannstadt – życie i praca więźniów
  • Łódź po wojnie – przejęcie przez NKWD i dalsze zmiany w funkcji obiektu

Na Sikawie powstał Arbeitserziehungslager Litzmannstadt – życie i praca więźniów

W marcu 1943 Niemcy uruchomili tu obóz określany jako „pracy wychowawczej” – Arbeitserziehungslager Litzmannstadt. Ulokowano go przy ulicy Beskidzkiej 54, w zabudowaniach dużego gospodarstwa rolnego. Trafiali do niego przede wszystkim ci, którzy uchylali się od przymusowych robót; osadzano tam mężczyzn i kobiety różnych narodowości – Polaków, Białorusinów, Ukraińców, Rosjan, a także okolicznych Niemców.

Więźniowie przebywali w obozie od kilku tygodni do kilkunastu tygodni i wykonywali prace na rzecz sił okupanta. Do najczęstszych zadań należały:

  • szycie i naprawa obuwia dla niemieckiej armii,
  • prace przy lotnisku Lublinek,
  • prace porządkowe w parkach i innych miejscach w Łodzi.

Komendantem placówki przez cały okres niemieckiego funkcjonowania był inspektor gestapo Wilhelm Becker. Do stycznia 1945 obóz funkcjonował w połączeniu z więzieniem na Radogoszczu; badacze szacują, że w czasie niemieckiej administracji przeszło przez niego około 3 tysięcy osób, a zmarło lub zginęło tam około 84 osoby, wśród nich kilku nieletnich.

Łódź po wojnie – przejęcie przez NKWD i dalsze zmiany w funkcji obiektu

Bezpośrednio po zakończeniu niemieckiej okupacji obiekt został przejęty przez NKWD oraz Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego (UB). W latach powojennych rozbudowano teren i przystosowano go do masowego osadzania zatrzymanych; w krótkim czasie w obozie przebywały osoby uznane przez władze za Niemców i volksdeutschów. W relacjach świadków pojawiają się opisy przemocy, w tym bicia i naruszeń nietykalności cielesnej. W tej powojennej odsłonie przez placówkę mogło przewinąć się od kilkunastu do nawet dwudziestu tysięcy osób, a śmierć poniosło ponad 1 200 więźniów – dane te pochodzą z badań historycznych i ze względu na znikome archiwalia pozostają trudne do pełnego zweryfikowania.

W latach 1948–1950 miejsce służyło jako obóz dla jeńców wojennych – głównie oficerów armii niemieckiej. Wiosną 1949 w obozie przebywało około 800 osób, które m.in. pracowały przy produkcji zabawek i były stopniowo repatriowane do Niemiec. W 1955 roku na terenie utworzono Ośrodek Pracy Więźniów „Sikawa”, a po przebudowie w latach 60. i 70. obiekt stał się kolejno Zakładem Karnym, aż w końcu funkcjonował jako Zakład Karny Nr 1 w Łodzi. Obecnie jednostka to męski zakład typu półotwartego i otwartego z oddziałami aresztu śledczego oraz oddziałem terapeutycznym – całkowita pojemność wynosi 567 miejsc.

W 2009 roku na budynku przy ulicy Beskidzkiej 54 odsłonięto tablicę wielojęzyczną upamiętniającą różne etapy funkcjonowania obozu. Na jej treści widnieje m.in. fragment:

“w tym miejscu istniały w latach: 1943–1945 – karny obóz dla Polaków, Niemców, Białorusinów, Ukraińców i jeńców sowieckich”

Tablica przypomina o tym, że to miejsce ma złożoną, wielowarstwową historię – od niemieckiego terroru, przez sowieckie i komunistyczne obozy, po system penitencjarny PRL i czasy współczesne.

Wspomnienia, liczby i braki dokumentów tworzą niepełny, ale wart poznania obraz – miejsce to nie mieści się w prostych narracjach.

Mieszkańcy i wnioski praktyczne Przy ulicy Beskidzkiej 54 znajduje się dziś funkcjonujący zakład karny i tablica upamiętniająca z 2009 roku, dlatego odwiedziny wymagają szacunku i świadomości kontekstu. Historyczne fakty pokazują, że to teren o złożonej pamięci – warto pamiętać o:

  • wieloetapowości funkcji miejsca – od niemieckiego obozu, przez powojenne obozy NKWD/UB, po zakład karny;
  • różnych narodowościach więźniów i skali represji w dwu kolejnych systemach;
  • niedostatku dokumentów – badania historyczne wciąż uzupełniają obraz, więc lokalne archiwa i publikacje naukowe są istotnym źródłem dla osób zainteresowanych pogłębieniem wiedzy.

Ta niewielka przestrzeń Sikawy jest dowodem na to, jak jeden adres może stać się świadkiem kilku, niejednokrotnie sprzecznych, wersji historii miasta.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.

Autor: krystian