[PIŁKA NOŻNA] Śląsk Wrocław – Widzew Łódź 3:3 w PKO BP Ekstraklasie. Wielkie emocje i remis po szalonym meczu

[PIŁKA NOŻNA] Śląsk Wrocław – Widzew Łódź 3:3 w PKO BP Ekstraklasie. Wielkie emocje i remis po szalonym meczu

Widzew Łódź zremisował ze Śląskiem Wrocław 3:3 w 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Goście prowadzili do przerwy 2:0, mimo że od 7. minuty grali w osłabieniu. Po zmianie stron gospodarze odrobili straty, ale łodzianie jeszcze raz wyszli na prowadzenie. Śląsk uratował punkt dopiero w końcówce spotkania.

Mecz na Tarczyński Arena Wrocław rozpoczął się dla Widzewa w najgorszy możliwy sposób. Już w 7. minucie czerwoną kartkę obejrzał Przemysław Wiśniewski. Łodzianie musieli więc przez niemal całe spotkanie radzić sobie w dziesięciu, a mimo to długo kontrolowali wydarzenia na boisku.

Pierwszy cios Widzew zadał w 15. minucie. Mario Garcia znalazł drogę do bramki Śląska i goście objęli prowadzenie. Gospodarze mieli piłkę zdecydowanie częściej, ale ich przewaga w posiadaniu nie przekładała się na konkrety pod bramką Bartłomieja Drągowskiego.

Widzew był za to bardzo skuteczny. W 36. minucie Fran Álvarez podwyższył na 2:0, a zespół Aleksandara Vukovicia schodził do szatni z dwubramkową przewagą. Przy grze w osłabieniu taki wynik wyglądał dla łodzian bardzo obiecująco.

Widzew przetrwał napór, ale Śląsk nie odpuszczał

Po przerwie wrocławianie ruszyli do odrabiania strat. Już w 47. minucie zdobyli kontaktową bramkę po samobójczym trafieniu Steve’a Kapuadiego. Gospodarze poczuli, że mogą jeszcze odwrócić losy meczu, a ich ataki zaczęły nabierać tempa.

Widzew długo bronił się całkiem skutecznie. Śląsk miał 69 procent posiadania piłki, wykonywał pięć rzutów rożnych i częściej budował akcje na połowie rywala. Goście odpowiadali jednak groźnymi wypadami, a ich strzały celne były nawet nieco częstsze niż po stronie gospodarzy – siedem do sześciu.

W 63. minucie łodzianie odzyskali dwubramkowe prowadzenie. Ángel Baena wykorzystał sytuację i zrobiło się 3:1 dla Widzewa. Wydawało się, że przyjezdni są blisko wywiezienia z Wrocławia kompletu punktów, który byłby szczególnie cenny po tak szybkim osłabieniu.

Śląsk nie zamierzał jednak składać broni. Gospodarze naciskali, a Widzew z każdą minutą musiał coraz głębiej bronić dostępu do własnej bramki. W 78. minucie Piotr Banaszak zdobył drugiego gola dla wrocławian i końcówka zapowiadała się nerwowo.

Remis uratowany w samej końcówce

Widzew długo utrzymywał korzystny wynik, ale nie zdołał dowieźć go do ostatniego gwizdka. W 89. minucie E. Shabani doprowadził do remisu 3:3. Łodzianie mieli jeszcze szanse, by przetrwać doliczony czas gry, lecz Śląsk do końca szukał zwycięskiego trafienia.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Był to jeden z najbardziej emocjonujących meczów tej kolejki, a jego końcówka dostarczyła kibicom obu drużyn mnóstwa nerwów. Widzew może czuć niedosyt, bo prowadził 2:0, a później 3:1, jednak punkt zdobyty we Wrocławiu po ponad 80 minutach gry w osłabieniu również ma swoją wartość.

Po pięciu kolejkach Widzew Łódź zajmuje 6. miejsce w tabeli i ma sześć punktów. Śląsk Wrocław jest 11., z dorobkiem pięciu punktów. Kolejnym ligowym rywalem Widzewa będzie Lech Poznań. Spotkanie odbędzie się 30 sierpnia o godzinie 18.15.

Śląsk WrocławStatystykaWidzew Łódź
3Gole3
69%Posiadanie31%
6Strzały celne7
5Strzały niecelne5
17Strzały łącznie13
6Strzały zablokowane1
12Strzały w polu karnym7
5Strzały spoza pola6
5Rzuty rożne0
15Faule7
3Spalone1
3Żółte kartki3
0Czerwone kartki1
4Interwencje bramkarza3
580Liczba podań261
491Podania celne175
85%Skuteczność podań67%

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji