[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: Wisła Płock – Widzew Łódź 0:0. Łodzianie z drugim remisem z rzędu

[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: Wisła Płock – Widzew Łódź 0:0. Łodzianie z drugim remisem z rzędu

Widzew Łódź wywiózł ze Stadionu im. Kazimierza Górskiego bezbramkowy remis. Wisła Płock – Widzew Łódź 0:0. W piątkowym spotkaniu drugiej kolejki PKO BP Ekstraklasy nie brakowało okazji, ale żadna z drużyn nie potrafiła postawić kropki nad „i”. Dla zespołu z Łodzi był to drugi mecz w sezonie 2026/2027 i drugi remis z rzędu.

Goście rozpoczęli spotkanie w ustawieniu 4–4–2. Między słupkami stanął Bartłomiej Drągowski, a przed nim zagrali Marcel Krajewski, Przemysław Wiśniewski, Steve Kapuadi i Christopher Cheng. W drugiej linii znaleźli się Fran Álvarez, Juljan Shehu, Emil Kornvig oraz Mariusz Fornalczyk, natomiast za zdobywanie bramek odpowiadali Karol Świderski i Sebastian Bergier.

Wisła Płock wyszła na boisko w systemie 3–4–2–1, z Rafałem Leszczyńskim w bramce. Trener Adam Majewski postawił między innymi na Marcusa Haglinda Sangre, Marcina Kamińskiego, Marcina Flisa, Žana Rogelja, Adama Radwańskiego, Daniego Pacheco, Patryka Kuna, Jime, Olafa Kobackiego i Saida Hamulicia.

Dużo walki, żadnego konkretu

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0. Mecz miał twardy, wyrównany przebieg, a obie drużyny próbowały znaleźć sposób na przełamanie defensywy przeciwnika. Gospodarze chcieli wykorzystać atut własnego stadionu, Widzew natomiast szukał swoich szans w ataku ustawionym przez Aleksandara Vukovicia.

Z czasem spotkanie robiło się coraz bardziej nerwowe. W 34. minucie żółtą kartkę obejrzał A. Vukovic, a cztery minuty później ukarany został F. Alvarez. Po stronie Wisły napomnienie otrzymał w 41. minucie Marcin Flis. Do przerwy żadna z ekip nie znalazła jednak drogi do bramki.

Po zmianie stron tempo wzrosło. Widzew dokonał potrójnej zmiany w 66. minucie, wprowadzając S. Bergiera za G. Papanikolaou oraz C. Chenga za M. Garcię. Chwilę później na boisku pojawił się także M. Fornalczyk, który zastąpił A. Baenę Pereza.

Wisła odpowiedziała zmianą J. Jimeneza za D. Gallapeniego, a w 70. minucie O. Kobacki wszedł za J. Prsira. Gospodarze szukali dodatkowej energii w ofensywie, lecz łodzianie nie pozwalali im na swobodne budowanie akcji.

Końcówka pod znakiem kartek

W ostatnim kwadransie obaj trenerzy sięgnęli po kolejne roszady. W 82. minucie w Wiśle Płock pojawili się S. Hamulic za L. Sekulskiego oraz D. Pacheco za K. Pomorskiego. Widzew próbował jeszcze przyspieszyć, ale bez efektu w postaci decydującego trafienia.

Końcówka przyniosła przede wszystkim kolejne żółte kartki. W 68. minucie ukarany został J. Shehu, a w 87. G. Papanikolaou. Dwie minuty później kartkę zobaczył także K. Swiderski. Sędzia Mateusz Piszczelok musiał więc studzić emocje, choć żadna ze stron nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.

W efekcie Widzew dopisał do dorobku kolejny punkt i po dwóch kolejkach ma ich dwa. Wisła Płock zgromadziła cztery punkty i pozostaje wyżej w tabeli, zajmując drugie miejsce, podczas gdy łodzianie są obecnie na ósmej pozycji. Z perspektywy gości remis może pozostawiać niedosyt, bo przy kilku okazjach bramkowych można było pokusić się o pełną pulę. Najważniejsze jednak, że Widzew nadal jest niepokonany na początku sezonu.

Wisła PłockStatystykaWidzew Łódź
0Gole0