Bez goli, ale z nerwami. Widzew dostał dwa urazy i czerwoną kartkę

Bez goli, ale z nerwami. Widzew dostał dwa urazy i czerwoną kartkę

Pierwszy sparing Widzewa Łódź w austriackim Bad Erlach miał więcej zderzeń niż trafień. Już w początkowej fazie łodzianie stracili dwóch zawodników, a jeszcze przed przerwą musieli poradzić sobie z grą w osłabieniu po czerwonej kartce. Mimo tego przez pełne 90 minut utrzymali bezbramkowy remis z DAC Dunajską Stredą, a boisko dało sztabowi sporo materiału do analizy.

  • Dwie zmiany już po kwadransie i trudny sparing od pierwszych minut
  • Bezbramkowy wynik i następne testy na finiszu obozu

Dwie zmiany już po kwadransie i trudny sparing od pierwszych minut

Widzew potraktował to spotkanie jako test całej kadry zabranej na obóz. Obie połowy zostały zestawione w innych składach, co pozwoliło sprawdzić większą grupę piłkarzy w normalnym tempie gry i jednocześnie dało im szansę, by powalczyć o miejsce w ligowej drużynie.

Plan szybko został jednak wystawiony na próbę. Już w 14. minucie boisko musieli opuścić Tonio Teklić i Mateusz Żyro. Z relacji wynika, że rywale grali bardzo twardo, jak na mecz kontrolny, nie odpuszczając w starciach i zostawiając po sobie wyraźne ślady w postaci fauli oraz urazów.

Bezbramkowy wynik i następne testy na finiszu obozu

W pierwszej połowie problemów przybyło jeszcze więcej. W doliczonym czasie gry Sebastian Bergier zobaczył czerwoną kartkę, a to tylko podniosło napięcie wokół spotkania. Zastrzeżenia budziło też sędziowanie, które w kilku momentach było oceniane jako bardzo chaotyczne.

Po przerwie obraz gry nie zmienił się na tyle, by któraś ze stron przełamała wynik. Kilka naprawdę dogodnych sytuacji nie zostało zamienionych na gola i mecz zakończył się remisem 0:0. Dla Widzewa ważniejsze od samego rezultatu było jednak to, jak drużyna reagowała na wymuszone zmiany i grę w trudnych warunkach.

Kolejny sprawdzian łodzianie mają zaplanowany na piątek 10 lipca. Tego dnia rozegrają dwa sparingi:

  • z Beşiktaşem JK,
  • z SV Mattersburg.

Dwa dni później czeka ich jeszcze mecz z NK Brinje Grosuplje. Będzie to ostatni akcent obozu w Bad Erlach, a więc zarazem ostatnia okazja, by przed powrotem do ligowej rywalizacji sprawdzić szerokość kadry i gotowość zawodników po pierwszym, wyraźnie szarpanym teście.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.