Fałszywy bankier chciał jeszcze 30 tysięcy - w Łodzi wpadł w pułapkę

Fałszywy bankier chciał jeszcze 30 tysięcy - w Łodzi wpadł w pułapkę

FOT. Urząd Miasta Łodzi

Najpierw z konta i gotówki zniknęło łącznie 45 tysięcy złotych, potem oszust próbował wyciągnąć jeszcze 30 tysięcy. W Łodzi czekał już na niego patrol z VII Komisariatu Policji, który zatrzymał 20-latka podszywającego się pod pracownika banku. Mężczyzna usłyszał zarzut oszustwa i trafił do tymczasowego aresztu.

Jak podaje Policja, sprawa zaczęła się 21 kwietnia 2026 roku. Do 45-latki zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku. Przekonywał, że ktoś próbuje wziąć kredyt na jej dane i że jej pieniądze są zagrożone. Pod wpływem manipulacji kobieta przekazała oszustom 26 tysięcy złotych przelewami i 19 tysięcy złotych w gotówce.

Gdy zorientowała się, że mogła paść ofiarą przestępstwa, poszła do VII Komisariatu Policji w Łodzi. Tam, 22 kwietnia 2026 roku, odbierała kolejne połączenia od fikcyjnych pracowników banku. Ci ostrzegali ją przed rzekomym wyłudzeniem i proponowali sposoby “ochrony” pieniędzy, które jeszcze miała na koncie. Kobieta zgodziła się współpracować z policjantami i pomóc im zatrzymać sprawcę na gorącym uczynku.

Podczas następnego telefonu fałszywy bankowiec znów nakłaniał ją do wypłaty gotówki i przekazania jej osobie, która poda odpowiednie hasło. Funkcjonariusze cały czas obserwowali kobietę i miejsce spotkania. W pewnym momencie zauważyli ubranego na ciemno mężczyznę, który zachowywał się nerwowo. Odebrał kopertę, w której miały być pieniądze, i zaczął odchodzić. Wtedy policjanci wkroczyli do akcji i zatrzymali 20-latka. Śledczy ustalili, że to ten sam mężczyzna, który dzień wcześniej odbierał środki należące do oszukanej 45-latki.

Mężczyzna usłyszał zarzut dokonania oszustwa, za które grozi mu kara nawet 8 lat pozbawienia wolności. Decyzją Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa, na wniosek prokuratora, został tymczasowo aresztowany. Dalsze czynności prowadzą policjanci z VII Komisariatu Policji Komendy Miejskiej Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Górna.

Pracownicy banku nigdy nie proszą o wypłatę środków z konta i przekazanie ich innej osobie ani o przelewy na tzw. bezpieczne konta. Jeśli ktoś dzwoni z taką informacją, trzeba się rozłączyć i samemu zadzwonić na infolinię banku albo pójść do najbliższej placówki. Jeśli doszło do oszustwa, należy niezwłocznie zgłosić sprawę policji.

Ta sprawa pokazuje, jak szybko telefoniczny blef może zamienić się w stratę liczonych w dziesiątkach tysięcy złotych. Łódzcy policjanci zatrzymali sprawcę w ostatnim momencie, ale sam schemat wciąż działa, bo opiera się na strachu, presji i udawanym autorytecie banku.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Łodzi). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.