ŁKS Coolpack Łódź w finale. Trzy mecze i pewny marsz po ekstraklasę

ŁKS Coolpack Łódź w finale. Trzy mecze i pewny marsz po ekstraklasę

Trzy spotkania wystarczyły, by półfinał zamienił się w pokaz siły. ŁKS Coolpack Łódź znów wszedł w mecz z rozmachem i już od pierwszych akcji dał Spójni Stargard do zrozumienia, kto tego dnia kontroluje tempo. Wynik 101:85 tylko potwierdził to, co było widać wcześniej. Teraz łodzianom został już ostatni przystanek przed koszykarską ekstraklasą.

  • Łodzianie od pierwszych sekund przejęli pełną kontrolę
  • W finale zostało tylko jedno miejsce i nie ma już miejsca na margines

Łodzianie od pierwszych sekund przejęli pełną kontrolę

Decydujące spotkanie półfinałowej serii zaczęło się dla ŁKS-u tak, jak cała rywalizacja ze Spójnią. Szybkie wejście w mecz, mocny nacisk i prowadzenie zdobyte już w 24. sekundzie ustawiły dalszy przebieg gry. Od tej chwili łodzianie tylko dokładali kolejne punkty, a przewaga rosła z każdą minutą.

Najmocniej widać było to w pierwszej połowie. Zespół z Łodzi rzucił 31 punktów w pierwszej kwarcie, a potem dorzucił jeszcze 29 w drugiej. Taki fragment gry trudno nazwać czymkolwiek innym niż ofensywnym uderzeniem. Gospodarze trafiali regularnie zza łuku, a właśnie rzuty za trzy punkty okazały się jednym z najważniejszych narzędzi do rozbijania obrony rywali.

Spójnia Stargard od początku wyglądała na drużynę zaskoczoną tempem i pewnością przeciwnika. Brakowało jej odpowiedzi, która pozwoliłaby odwrócić przebieg meczu. ŁKS nie tylko punktował, ale też nie dawał stargardzianom przestrzeni na złapanie rytmu.

W finale zostało tylko jedno miejsce i nie ma już miejsca na margines

Goście spróbowali jeszcze wrócić do gry po przerwie. Najwięcej z ich strony przyszło dopiero w czwartej kwarcie, którą nawet zdołali wygrać. To jednak nie zmieniło obrazu całego spotkania. Różnica była zbyt duża, a ŁKS przez większość meczu trzymał wynik na bezpiecznym dystansie.

Końcowe 101:85 przypieczętowało trzecią wygraną łodzian nad Spójnią i zamknęło półfinał bez konieczności grania czwartego meczu. To oznacza awans do finału strefy play-off Bank Pekao 1. Ligi. Stawka będzie ogromna, bo do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce prowadzi już tylko jedna droga, a dla dwóch finalistów jest jedno wolne miejsce.

Dla ŁKS-u to moment, w którym wszystko zaczyna się od nowa. Seria ze Spójnią pokazała siłę, ale finał zwykle wymaga jeszcze więcej chłodnej głowy i cierpliwości. W Łodzi nastroje mogą być więc bardzo dobre, lecz najtrudniejszy sprawdzian dopiero nadchodzi.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.