Taiyaki i Pokemony na Retkini. Nowa lodziarnia miesza Japonię z popkulturą

Taiyaki i Pokemony na Retkini. Nowa lodziarnia miesza Japonię z popkulturą

Na Retkini pojawił się adres, który łączy dwa światy – japońskich słodyczy i kolekcjonerskiej zabawy. W lokalu przy Hubala 6 pierwsze skrzypce grają taiyaki, ceremonialna matcha i ramune z kulką w szyjce butelki. Za przedsięwzięciem stoją Natalia Stawiana i Kacper Duczek, którzy postawili na smak, detal i trochę popkulturowego luzu. A obok deserów leżą boostery z Pokemonami, więc zwykłe wyjście po lody szybko zyskuje inny wymiar.

  • Gorące taiyaki i nadzienia, które wychodzą poza zwykły deser
  • Matcha ubijana chasenem i ramune budują japoński charakter miejsca
  • Pokemony dopełniają adres, który celuje w smak i kolekcjonerską pasję

Gorące taiyaki i nadzienia, które wychodzą poza zwykły deser

Nowa lodziarnia na łódzkiej Retkini nie ogranicza się do klasycznego sorbetu czy gałek w wafelku. Jej znakiem rozpoznawczym są taiyaki – japońskie ciastka w kształcie ryby, wypiekane na gorąco w specjalnych formach. Taki deser trafia na stół jeszcze ciepły, chrupiący z zewnątrz, a w środku potrafi zaskoczyć zupełnie różnym nadzieniem.

Najbardziej tradycyjna wersja opiera się na słodkiej paście z czerwonej fasoli adzuki. Właściciele podają jednak także smaki bliższe europejskim przyzwyczajeniom, więc obok klasyki pojawiają się czekolada, kokos i pistacja. To ważne, bo takie połączenie daje szansę wejść do lokalu zarówno osobom ciekawym Japonii, jak i tym, które po prostu szukają czegoś innego niż zwykły deser.

W ofercie są też konkretne ceny:

  • nadziewane taiyaki – 9 zł za sztukę,
  • napoje – od 15 zł.

Matcha ubijana chasenem i ramune budują japoński charakter miejsca

Drugą nogą oferty są napoje, przygotowane z wyraźnym ukłonem w stronę japońskiej kultury picia herbaty i słodkich lemoniad. Iced matcha powstaje z ceremonialnej matchy, czyli herbaty z najwyższej półki, pozyskiwanej z pierwszych wiosennych zbiorów. Zamiast szybkiego mieszania jest tu tradycyjny rytuał – napój ubija się bambusową trzepaczką chasen, co od razu oddziela to miejsce od typowej kawiarni z gotowymi syropami.

Na półce i w karcie pojawia się też ramune, dobrze znana w Japonii lemoniada z charakterystyczną szklaną kulką zamkniętą w szyjce butelki. Sam moment otwarcia jest częścią całego doświadczenia. Niby drobiazg, a właśnie takie szczegóły budują atmosferę i sprawiają, że wizyta nie kończy się na zjedzeniu słodkiego ciastka.

Pokemony dopełniają adres, który celuje w smak i kolekcjonerską pasję

W tym miejscu słodycze spotykają się z popkulturą bez zgrzytu. Oprócz deserów i napojów można kupić boostery z kartami Pokemon, więc lokal przyciąga nie tylko osoby szukające nowego smaku, ale też tych, którzy lubią kompletować talię albo polować na kolejne karty do kolekcji. To prosty pomysł, ale dobrze wpisuje się w dzisiejsze zwyczaje – wyjście na lody może skończyć się także małą wymianą kart przy stoliku.

Właściciele postawili na miejsce, które ma łączyć dwa porządki: kulinarny i fanowski. Z jednej strony są tu rzemieślnicze lody, taiyaki i starannie przygotowana matcha. Z drugiej – lekki, sympatyczny akcent dla fanów Pokemonów. Dzięki temu nowa lodziarnia na Retkini nie jest tylko kolejnym punktem z deserami, ale adresem z własnym charakterem.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.