ŁKS z ważnym zwycięstwem – końcówka znów podniosła ciśnienie

ŁKS z ważnym zwycięstwem – końcówka znów podniosła ciśnienie

W czwartkowy wieczór w Łodzi nie było miejsca na spokojne odhaczanie kolejnych minut. ŁKS wszedł w zaległy mecz z Pogonią Grodzisk Mazowiecki z wyraźnym apetytem na trzy punkty i długo trzymał rywala w szachu. Gospodarze prowadzili grę, ale spotkanie ani na moment nie chciało się ułożyć bez nerwów. Ostatecznie skończyło się wygraną 3:2, cenną i bardzo wymowną w końcówce sezonu.

  • Piasecki uderzył szybko, lecz Pogoń nie spuściła głowy
  • Po przerwie ŁKS znów nacisnął, a spokojna końcówka trwała tylko chwilę

Piasecki uderzył szybko, lecz Pogoń nie spuściła głowy

W zaległym spotkaniu 28. kolejki Betclic 1. Ligi łodzianie od początku szukali przewagi wysoko ustawionym pressingiem i szybkimi atakami. Efekt przyszedł już w 9. minucie, gdy Fabian Piasecki wykorzystał dobre dośrodkowanie Kacpra Terleckiego i otworzył wynik.

Pogoń nie zamierzała jednak ograniczać się do obrony. W 27. minucie Oliwier Olewiński popisał się precyzyjnym uderzeniem z około 20 metrów i posłał piłkę w samo okienko. Ten gol wyraźnie wyrównał obraz gry, a przed przerwą ŁKS miał jeszcze okazję, by wrócić na prowadzenie. Główka Mateusza Kupczaka minęła bramkę o niewiele, więc do szatni obie drużyny schodziły przy remisie i z poczuciem, że w tym meczu wciąż wszystko jest możliwe.

Po przerwie ŁKS znów nacisnął, a spokojna końcówka trwała tylko chwilę

Po zmianie stron mecz na moment przygasł, lecz gospodarze znów przyspieszyli w 65. minucie. Piasecki zdobył swoją drugą bramkę tego wieczoru i ponownie dał ŁKS-owi prowadzenie. To był moment, w którym łodzianie wyraźnie poczuli, że mogą zamknąć spotkanie.

Kilka minut później wynik podwyższył Koki Hinokio. Jego płaski strzał z granicy pola karnego po drodze odbił się jeszcze od obrońcy Pogoni i zmylił bramkarza. Wydawało się, że końcówka będzie już tylko kontrolą tempa, ale w doliczonym czasie gry sędzia wskazał na jedenasty metr. Karol Noiszewski wykorzystał rzut karny i ustalił wynik na 3:2, choć goście nie zdążyli już realnie zagrozić gospodarzom.

Z perspektywy tabeli ten rezultat ma dla ŁKS-u duże znaczenie. Zespół mocniej trzyma się w górnej części stawki Betclic 1. Ligi i jest bardzo blisko miejsca w barażach o awans do PKO BP Ekstraklasy. Przed łodzianami jeszcze ważny wyjazd:

  • poniedziałek, 11 maja
  • godz. 18:30
  • Śląsk Wrocław – ŁKS Łódź

To spotkanie może okazać się jednym z tych, które ważą więcej niż zwykłe trzy punkty.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.