[PIŁKA NOŻNA] Lechia Tomaszów Mazowiecki – Widzew Łódź II 3:1 w 26. kolejce Betclic 3. Ligi Grupa I

[PIŁKA NOŻNA] Lechia Tomaszów Mazowiecki – Widzew Łódź II 3:1 w 26. kolejce Betclic 3. Ligi Grupa I

W sobotę, 11 kwietnia 2026 roku, na Stadionie im. Braci Gadajów w Tomaszowie Mazowieckim Lechia ograła Widzew Łódź II 3:1. Z perspektywy łódzkich gości był to mecz, w którym długo trzymali kontakt z rywalem, ale ostatecznie to gospodarze lepiej odnaleźli się w kluczowych fragmentach gry. Spotkanie miało żywy rytm, a choć Widzew II próbował narzucać wysoką intensywność i pressing, to Lechia odpowiedziała skutecznością.

Przed pierwszym gwizdkiem Bartosz Grzelak studził emocje, przypominając, że nawet przy korzystnej historii bezpośrednich starć nie będzie to spacerek. I miał rację. Lechia od lat potrafiła radzić sobie z rezerwami Widzewa, a bilans tych spotkań w XXI wieku tylko to potwierdzał – tomaszowianie zdobyli w nich 22 bramki, tracąc 9. Tym razem też potwierdzili, że ta rywalizacja wyjątkowo im leży. W dodatku musieli funkcjonować bez Antoniego Klukowskiego, najlepszego strzelca zespołu, który w przerwie między rozgrywkami przeniósł się do Polonii Warszawa , a mimo to w ofensywie nie brakowało im konkretu.

Szybki początek Lechii i odpowiedź łodzian przed przerwą

Mecz zaczął się od mocnego uderzenia gospodarzy. Już w 6. minucie K. Szymczak otworzył wynik i od tego momentu Lechia mogła grać z większym spokojem, choć nie oznaczało to pełnej kontroli nad wydarzeniami. Widzew II nie zamierzał się cofać, szukał odbiorów wysoko i próbował przyspieszać każdą możliwą akcję. Łodzianie doczekali się efektu w 38. minucie, kiedy T. Bala doprowadził do remisu.

Radość gości nie trwała jednak długo. Lechia odpowiedziała niemal natychmiast, bo już trzy minuty później M. Pienkowski ponownie dał tomaszowianom prowadzenie. To był moment, który mocno ustawił dalszy przebieg spotkania. Gospodarze zeszli na przerwę z wynikiem 2:1 i z poczuciem, że mają mecz pod kontrolą, choć wciąż muszą zachować pełną koncentrację.

Trzeci gol postawił kropkę nad i

Po zmianie stron Widzew II szukał swojej szansy, ale Lechia dobrze zamykała przestrzenie i nie pozwalała przeciwnikowi rozkręcić się na dobre. W meczu było trochę nerwów, trochę walki o każdy metr boiska, ale najważniejsze dla tomaszowian było to, że nie oddali inicjatywy. Z biegiem minut coraz wyraźniej widać było, że gospodarze lepiej czują ten mecz i pewniej wyglądają w decydujących fragmentach.

W 82. minucie wynik ustalił P. Gebala, a stadion w Tomaszowie Mazowieckim mógł już spokojniej przyjąć końcowy rezultat. Lechia wygrała 3:1 i dopisała sobie bardzo ważne punkty w 26. kolejce. Dla łodzian to spotkanie było lekcją, że nawet przy dobrej intensywności i odważnym pressingu niewiele daje się ugrać, jeśli rywal w kluczowych momentach odpowiada jeszcze szybciej.

Lechia Tomaszów MazowieckiStatystykaWidzew Łódź II
3Gole1