[PIŁKA NOŻNA] Warta Poznań – ŁKS Łódź 0:1. Seria łodzian trwa w Betclic 1. lidze

[PIŁKA NOŻNA] Warta Poznań – ŁKS Łódź 0:1. Seria łodzian trwa w Betclic 1. lidze

Czwarte z rzędu zwycięstwo w bezpośrednich spotkaniach z Wartą Poznań łodzianie wywieźli z poniedziałkowego meczu 12. kolejki Betclic 1. ligi. Warta Poznań – ŁKS Łódź 0:1, choć na gola trzeba było czekać do 84. minuty. Dla kibiców z Łodzi to dobrze znany scenariusz tej rywalizacji: ostatnio ŁKS częściej znajdował sposób na poznaniaków, a tym razem o wyniku przesądził rezerwowy Dominik Sokół.

Historia spotkań dawała gościom powód do optymizmu jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Z pięciu poprzednich meczów z Wartą wygrali cztery, w tym trzy ostatnie. Poprzednia konfrontacja, w marcu 2025 roku, zakończyła się zwycięstwem ŁKS 3:1. W poniedziałek wynik był skromniejszy, ale dla łodzian miał dodatkowy smak: Warta przystępowała do spotkania po serii zwycięstw przed własną publicznością.

Słupek i niewykorzystane okazje ŁKS

Początek należał do gości. ŁKS dochodził do dogodnych sytuacji, lecz długo nie potrafił zamienić ich na bramkę. Najbliżej był Lenard Szczygieł, który trafił w słupek. Ten sam zawodnik dostał później kolejną szansę po błędzie obrony Warty, ale jego próba przelobowania bramkarza okazała się niecelna.

Dla łódzkich kibiców mogło to być szczególnie frustrujące po niedawnych występach zespołu. W październiku ŁKS przegrał po 0:2 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki i Ruchem Chorzów, nie zdobywając w tych dwóch meczach ani punktu, ani gola. Po spotkaniu z Ruchem trener Grzegorz Szoka mówił o drugiej porażce z rzędu. W starciu z Wartą sytuacje pojawiły się szybko, ale na przełamanie strzeleckie trzeba było poczekać niemal do końca.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0. Gdy gra została wznowiona, gospodarze jako pierwsi sięgnęli po zmiany: w 54. minucie dokonali dwóch roszad. Dziewięć minut później odpowiedział ŁKS. Wśród wprowadzonych w 63. minucie zawodników byli Igor Strzałek i Dominik Sokół. Ich wejścia z czasem okazały się najistotniejszymi zmianami łodzian tego popołudnia.

Spotkanie miało też coraz więcej przerywników. Między 60. a 80. minutą sędzia M. Szczerbowicz pokazał cztery żółte kartki: trzy piłkarzom ŁKS, jedną zawodnikowi Warty. Napomniany został również Sokół, który kilka minut później odegrał główną rolę w akcji bramkowej.

Najświeższe wiadomości z Łodzi czekają na stronie głównej informacjelodzkie.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Węglarz obronił, Sokół trafił

Zanim łodzianie doczekali się gola, sami mogli znaleźć się w trudnym położeniu. W 82. minucie świetną okazję dla Warty miał Jakub Apolinarski. Jego strzał obronił Damian Węglarz, utrzymując bezbramkowy wynik. Przy tylu wcześniejszych niewykorzystanych szansach ŁKS ta interwencja miała dla gości ogromne znaczenie.

Dwie minuty później nadeszła odpowiedź. Strzałek dośrodkował, a Sokół uprzedził bramkarza i głową skierował piłkę do siatki. Był to jego pierwszy gol w barwach ŁKS. Wcześniej napomniany rezerwowy zakończył więc mecz jako autor jedynej bramki, a współpraca dwóch piłkarzy wprowadzonych w 63. minucie przyniosła łodzianom wyjazdowe zwycięstwo.

Rezultat ma znaczenie również w ligowym zestawieniu. Przed spotkaniem ŁKS zajmował czwarte miejsce z 21 punktami, a ósma Warta miała ich 18. Poznaniacy nie zmniejszyli dystansu do łodzian; ich domowa seria zwycięstw dobiegła końca. Dla gości to z kolei wygrana po październikowym okresie bez punktów i bramek w meczach z Pogonią oraz Ruchem.

Następny ligowy występ ŁKS zaplanowano na 2 listopada, gdy do Łodzi przyjedzie Polonia Warszawa. Warta dzień wcześniej zagra na wyjeździe z Podbeskidziem. Łodzianie wrócą do siebie z wynikiem, który przedłuża ich dobrą passę przeciw poznaniakom – choć tym razem na rozstrzygnięcie musieli czekać aż do 84. minuty.

Warta PoznańStatystykaŁKS Łódź
0Gole1
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły