Syryjskie smaki w centrum Łodzi. Nowy lokal stawia na kuchnię bez skrótów

Syryjskie smaki w centrum Łodzi. Nowy lokal stawia na kuchnię bez skrótów

Na parterze Multikina przy al. Piłsudskiego 5 unosi się już zapach kuminu, kolendry i mięsa z rusztu. Właśnie tam otworzyły się Smaki Latakii – miejsce prowadzone przez Anetę i Firasa, które zamiast szybkich półśrodków proponuje kuchnię syryjską z wyraźnym, domowym charakterem. Goście mogą patrzeć, jak potrawy powstają na ich oczach, bo kuchnia znajduje się w centralnej części lokalu. W menu obok smaków Bliskiego Wschodu pojawiają się też polskie akcenty, więc to adres nie tylko dla miłośników orientalnych przypraw.

  • Latakia w nazwie, a w środku także polskie akcenty
  • Na talerzach hummus, baba ghanoush i syryjska szarma
  • Mięso od sprawdzonych dostawców i lunch za 29 zł

Latakia w nazwie, a w środku także polskie akcenty

Nazwa lokalu nie jest przypadkowa – Latakia to jedno z ważniejszych syryjskich miast i port nad Morzem Śródziemnym. Właściciele chcą w ten sposób od razu podpowiedzieć, w jaką stronę prowadzi kuchnia, ale nie zamykają jej w jednym kierunku. Za Smakami Latakii stoją Aneta oraz Firas, który pochodzi z Syrii, a połączenie tych dwóch doświadczeń widać także w karcie dań.

To właśnie ten miks sprawia, że obok propozycji bliskowschodnich pojawiają się również potrawy znane z polskich stołów. Dla części gości może to być wygodne wejście do nowego smaku, bez rezygnowania z bardziej oswojonych wyborów.

Na talerzach hummus, baba ghanoush i syryjska szarma

Menu opiera się na daniach, których nie da się pomylić z typowym fast foodem. Są hummus i falafel, jest też baba ghanoush – pasta z pieczonego bakłażana z tahini, czosnkiem i cytryną, z wyraźnym dymnym tłem. Mocnym punktem mają być potrawy z grilla, a także syryjska szarma podawana w chlebie lawasz, z mięsem dobrze nasiąkniętym przyprawami.

Na deser kuchnia proponuje baklawę i lokum rachatum, a do tego można sięgnąć po ayran albo tradycyjną syryjską anyżówkę. W takim układzie lokal nie kończy się na samym obiedzie – można tu wpaść także na coś słodkiego albo na napój, który domyka cały orientalny zestaw.

Mięso od sprawdzonych dostawców i lunch za 29 zł

Właściciele od początku postawili na jakość produktów. Drób, wołowina i baranina trafiają do lokalu w chłodniach od sprawdzonych, lokalnych dostawców, a codziennie do kuchni przyjeżdża świeże mięso z certyfikatem halal. Firas sam marynuje je w swojej mieszance przypraw, a potem ręcznie przygotowuje do dalszej obróbki.

Dla osób pracujących w centrum przygotowano też dwudaniowy lunch za 29 zł. Menu zmienia się codziennie, więc nie chodzi o jeden stały zestaw, lecz o szybki obiad z rotującymi propozycjami – od zupy z soczewicy i mielonego kotleta z drobiu z tłuczonymi ziemniakami po krupnik z polędwiczkami i frytkami. Restauracja działa od poniedziałku do niedzieli od godz. 11:00 do ostatniego gościa, co w tej części Łodzi daje sporo swobody osobom wpadającym po pracy albo w trakcie dnia.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.