Widzew bez kompleksów. Besiktas padł, a w tle doszło do transferu

Widzew bez kompleksów. Besiktas padł, a w tle doszło do transferu

Na austriackim zgrupowaniu Widzew dostał rywala z wyższej półki i nie dał się zepchnąć do defensywy. Besiktas Stambuł, choć nie wystąpił w pełnym składzie, przegrał z łodzianami 0:2 w meczu kontrolnym rozegranym w dwóch 35-minutowych połowach. Tego samego dnia do drużyny dołączył też Mario Garcia – 22-letni lewy obrońca, który jeszcze niedawno świętował awans do La Liga.

  • Besiktas miał doświadczenie, ale to Widzew szybciej złapał rytm
  • Gol Kornviga i trafienie Álvareza zamknęły sparing
  • Nowy lewy obrońca i kolejny test już w niedzielę

Besiktas miał doświadczenie, ale to Widzew szybciej złapał rytm

Widzew wszedł w sparing bez bojaźni i od pierwszych minut próbował narzucić własne tempo. Sztab szkoleniowy skorzystał z okazji do szerokiego przeglądu kadry, dlatego na boisku pojawili się niemal wszyscy zawodnicy z dostępnego składu. Po drugiej stronie stanął przeciwnik o sporym ciężarze gatunkowym – Besiktas to klub, który regularnie pojawia się w europejskich pucharach, nawet jeśli tym razem nie wystawił wyjściowej jedenastki.

Łodzianie już na początku stworzyli sobie pierwszą sytuację, a na gola musieli poczekać do końcówki pierwszej połowy. Wynik otworzył Emil Kornvig, korzystając z podania Frana Álvareza. Po zmianie stron to właśnie Álvarez dopisał do swojego dorobku trafienie, finalizując akcję po dograniu Sebastiana Bergiera. Dla sztabu to cenna próba – nie tylko ze względu na wynik, ale też na to, jak zespół reagował w starciu z mocnym przeciwnikiem i w rotowanym składzie.

Gol Kornviga i trafienie Álvareza zamknęły sparing

Spotkanie ułożyło się dla Widzewa bardzo konkretnie: najpierw cierpliwość w ataku pozycyjnym, potem skuteczne wykończenie, a na końcu spokojne domknięcie wyniku. W meczu kontrolnym nie chodzi tylko o tablicę z rezultatem, ale też o to, czy zespół potrafi utrzymać intensywność i nie rozluźnić się po zdobyciu prowadzenia. W tym przypadku łodzianie zrobili swoje, a czyste konto tylko podbiło wartość tego testu.

Dla kibiców z Łodzi to także sygnał, że letnie przygotowania nie są jedynie zbiorem przypadkowych sprawdzianów. Obok wyniku pojawił się jeszcze jeden ważny wątek – transfer Mario Garcii. Hiszpan ma załatać istotną lukę na lewej stronie obrony, a jego CV pokazuje, że do zespołu trafia piłkarz po świeżym awansie do hiszpańskiej ekstraklasy.

Nowy lewy obrońca i kolejny test już w niedzielę

Garcia to drugi letni transfer Widzewa podczas obozu w Austrii, a jego przyjście od razu porządkuje sytuację na lewej stronie defensywy. Klub sięgnął po zawodnika, który ma za sobą dobry sezon zakończony awansem do La Liga, więc w Łodzi dostaje zadanie przełożenia tego doświadczenia na boiska Ekstraklasy. Takie ruchy w środku przygotowań są szczególnie ważne – pozwalają sztabowi szybciej budować konkurencję w składzie i sprawdzać, jak drużyna wygląda po uzupełnieniu braków.

Na tym jednak austriacki blok sparingów się nie kończy. Już w niedzielę Widzew zagra kolejne spotkanie kontrolne, tym razem ze słoweńskim Brinje Grosuplje. To kolejna okazja, by sprawdzić formę po starciu z Besiktasem i zobaczyć, jak nowe nazwiska odnajdują się w drużynie na tle rywali z różnych piłkarskich porządków.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.