ŁKS KK Łódź przetrwał tylko pierwszy zryw Rybnika i pewnie zameldował się w półfinale

ŁKS KK Łódź przetrwał tylko pierwszy zryw Rybnika i pewnie zameldował się w półfinale

W Rybniku przez chwilę mogło zrobić się nerwowo, ale łodzianki szybko odzyskały kontrolę nad meczem i nie pozwoliły, by awans wymknął im się z rąk. ŁKS KK Łódź pojechał na Śląsk jako faworyt i tę rolę potwierdził bez większych wahań. Drugi mecz z RMKS-em zakończył się zwycięstwem, które otworzyło drogę do półfinału strefy play-off. Teraz w Łodzi zostaje już tylko czekanie na rywala i kolejny etap walki o wyższy poziom rozgrywek.

  • Pierwsza kwarta dała gospodyniom oddech, ale nie przewagę
  • Łodzianki przyspieszyły i zamknęły drogę do niespodzianki

Pierwsza kwarta dała gospodyniom oddech, ale nie przewagę

Początek spotkania nie układał się idealnie dla zespołu Piotra Zycha. Gospodynie z Rybnika weszły w mecz odważnie i wygrały pierwszą kwartę, jednak ich przewaga była zbyt skromna, by mogła naprawdę zaniepokoić łodzianki. Wystarczyła jedna skuteczna seria, by obraz gry zaczął się zmieniać.

  • I kwarta – 21:18 dla RMKS-u
  • II kwarta – 14:30 dla ŁKS-u KK Łódź
  • III kwarta – 12:22 dla ŁKS-u KK Łódź
  • IV kwarta – 20:12 dla RMKS-u

To właśnie ten krótki, początkowy opór rybniczanek okazał się tylko chwilowym przestojem. Od drugiej części spotkania ŁKS zaczął grać znacznie swobodniej, a różnica poziomu i doświadczenia coraz mocniej wychodziła na wierzch.

Łodzianki przyspieszyły i zamknęły drogę do niespodzianki

Druga kwarta ustawiła już dalszy przebieg rywalizacji. Koszykarki z Łodzi podkręciły tempo, zaczęły trafiać regularniej i przejęły pełną kontrolę nad wynikiem. W praktyce wyglądało to jak powolne odjeżdżanie rywalkom – najpierw na kilka punktów, potem coraz wyraźniej, aż mecz przestał mieć otwarty charakter.

RMKS próbował jeszcze wrócić do gry w ostatnich dziesięciu minutach, ale był to już raczej desperacki zryw niż realne odwracanie losów spotkania. Gospodyniom udało się jedynie częściowo zmniejszyć stratę. ŁKS KK Łódź dopiął jednak swoje i zakończył mecz wynikiem 82:67, przypieczętowując awans.

Taki wynik oznacza, że łodzianki mogą teraz spokojnie czekać na półfinałowego przeciwnika. O tym, kto stanie naprzeciwko nich, ma się wyjaśnić w środę, 15 kwietnia. W grze pozostają Pantery Łańcut albo Widzew Łódź, więc stawka w kolejnej rundzie zapowiada się już wyraźnie poważniej.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.