Pijany 19-latek uciekał przez pół Łodzi i skończył w rowie

Pijany 19-latek uciekał przez pół Łodzi i skończył w rowie

FOT. KMP w Łodzi

Gdy policjanci z Wydziału Patrolowo-Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi wydali sygnał do zatrzymania, kierowca Seata zamiast zwolnić - gwałtownie przyspieszył i ruszył do ucieczki. Po chwili stracił panowanie nad autem, wpadł do rowu i razem z pasażerem pobiegł w stronę lasu. Pościg zakończył się po kilku minutach, a obaj 19-latkowie trafili w ręce łódzkich funkcjonariuszy.

Do zdarzenia doszło 26 marca 2026 roku na ulicy Aleksandrowskiej w Łodzi. Policjanci zauważyli samochód poruszający się bez włączonych świateł mijania i postanowili go skontrolować. Kierujący zignorował jednak polecenie zatrzymania wydane sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. Zamiast tego ruszył w ucieczkę przez miasto.

Seat jechał ulicą Limanowskiego, potem Zawiszy Czarnego, Marysińską, Warszawską i Strykowską w kierunku miejscowości Sosnowiec . W pewnym momencie kierujący utracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało z drogi, przejechało przez rów i wjechało na grunt rolny. Wtedy z samochodu wybiegło dwóch mężczyzn. Obaj zaczęli uciekać w stronę lasu, ale ta próba nie dała im przewagi. Po kilku minutach policjanci zatrzymali obu 19-latków.

Kierujący tłumaczył swoje zachowanie strachem przed konsekwencjami, bo - jak sam podał - nie miał prawa jazdy. Badanie alkomatem pokazało też, że miał w organizmie ponad promil alkoholu. Pasażer miał zareagować w podobny sposób i również podjął próbę ucieczki.

Jak ustalili funkcjonariusze, chwilę przed pościgiem kierowca Seata spowodował jeszcze kolizję na ulicy Palki w Łodzi. Uderzył w tył Forda, który stał na światłach, po czym odjechał z miejsca zdarzenia. Sprawę tego, co zrobił podczas ucieczki, prowadzą policjanci z Wydziału Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Podejrzany usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Na gruncie Kodeksu karnego grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policja przypomina też, że alkohol za kierownicą spowalnia reakcję, obniża koncentrację i znacząco zwiększa ryzyko tragedii na drodze.

To był pościg, który od początku wyglądał na walkę z czasem przegraną przez kierowcę. Jeden błąd uruchomił cały łańcuch zdarzeń - brak prawa jazdy, alkohol, kolizja i ucieczka, która skończyła się znacznie gorzej niż kontrola drogowa.

na podstawie: Komenda Miejska w Łodziź.