Za drift i jazdę na jednym kole grożą już nie tylko mandaty, ale i więzienie

Za drift i jazdę na jednym kole grożą już nie tylko mandaty, ale i więzienie

FOT. Urząd Miasta Łodzi

Na ulicy, parkingu czy osiedlowej jezdni brawura przestała być traktowana jak niewinny pokaz. Tego dnia weszły w życie przepisy, które wyraźnie oddzielają efektowną jazdę od zachowania łamiącego prawo. Driftowanie i jazda motocyklem na jednym kole mogą teraz kosztować kierowcę bardzo dużo – od wysokiej grzywny po karę więzienia. Dla uczestników nielegalnych zlotów stawka jest jeszcze wyższa, bo ustawodawca sięgnął po przepisy karne.

  • Drift na drogach i osiedlach ma już wyraźną cenę
  • Udział w nielegalnym wydarzeniu może skończyć się więzieniem

Drift na drogach i osiedlach ma już wyraźną cenę

Nowe regulacje nie zostawiają wiele miejsca na interpretację. Celowe wprowadzanie samochodu w poślizg, czyli drift, oraz jazda motocyklem na jednym kole zostały objęte sankcjami, które zależą od miejsca i okoliczności. Chodzi nie tylko o ruchliwe trasy, ale też o drogę publiczną, strefę ruchu i strefę zamieszkania – czyli także o przestrzeń bliższą codzienności niż tor wyścigowy.

Wysokość kary rośnie wraz z zagrożeniem, jakie tworzy taki manewr:

  1. 1500 zł – minimalna grzywna, gdy do naruszenia dochodzi na drodze publicznej, w strefie ruchu albo zamieszkania.
  2. 2500 zł – jeśli zachowanie realnie zagraża bezpieczeństwu.

To ważna zmiana zwłaszcza tam, gdzie kierowcy do tej pory liczyli na to, że noc, pusty plac albo mały ruch wystarczą, by ryzyko pozostało bez konsekwencji. Nowe przepisy pokazują, że granica została przesunięta zdecydowanie dalej niż zwykły mandat za wykroczenie.

Udział w nielegalnym wydarzeniu może skończyć się więzieniem

Jeszcze ostrzej potraktowano osoby, które pojawiają się na nielegalnie organizowanych wydarzeniach motoryzacyjnych. W tym przypadku nie chodzi już o mandat, ale o przestępstwo. Sankcje są znacznie cięższe i obejmują zarówno karę pozbawienia wolności, jak i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Za udział w takim wydarzeniu grozi:

  1. od 3 miesięcy do 5 lat więzienia,
  2. zakaz prowadzenia pojazdów nawet na 15 lat.

Prawo idzie jeszcze dalej, bo karalne jest także samo przygotowywanie się do popełnienia tego czynu. W takim wariancie sprawcy grozi:

  1. od 1 miesiąca do 3 lat pozbawienia wolności.

To sygnał, że ustawodawca nie chce już ścigać wyłącznie efektów niebezpiecznej jazdy. Pod lupę trafia także cała otoczka wokół takich wydarzeń – od planowania po udział.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.