[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź – Chrobry Głogów 1:3 – Sensacja w Betclic 1. lidze na Stadionie Miejskim LKS Łódź

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź – Chrobry Głogów 1:3 – Sensacja w Betclic 1. lidze na Stadionie Miejskim LKS Łódź

ŁKS Łódź – Chrobry Głogów 1:3 – taki wynik zapiszą kibice w pamięci po wieczorze 14 lutego na Stadionie Miejskim LKS Łódź. Goście z Głogowa przyjechali na nasz teren i wywieźli trzy punkty, fundując miejscowym spore zaskoczenie.

Pierwsze dwadzieścia minut było jeszcze wyrównane, ale już w 5. minucie K. Laskowski rozstrzygnął to, co miało zdecydować o losach spotkania – Chrobry objął prowadzenie i trybuny szybko uciszyły się. Do przerwy obraz gry skrystalizował się nie na korzyść ŁKS-u; w 39. minucie niefortunna interwencja A. Craciuna skończyła się jako samobójczy gol na konto gości i było już 0:2. Takim rezultatem schodziliśmy do szatni, a arbiter M. Jenda kończył pierwszą część pracy przy chłodnym, lutowym wietrze.

Szybkie prowadzenie i pechowy gol przed przerwą

Chrobry wykorzystał swoją szansę – szybki start i pechowa sytuacja pod naszą bramką zadecydowały o dużej przewadze gości psychicznej przed drugą połową. Trener Grzegorz Szoka próbował od nowa poukładać zespół po przerwie i wprowadził między innymi Norlina i Krykuna, chcąc przyspieszyć grę i stworzyć więcej zagrożenia. Przez pewien czas ŁKS wyglądał lepiej niż w pierwszej połowie, ale brakowało klarownych sytuacji zakończonych golem.

W 59. minucie padła kolejna zmiana w środku pola, a trybuny coraz głośniej dawały do zrozumienia, że kibice jeszcze wierzą w odwrócenie wyniku.

Próba powrotu i końcowy cios Chrobrego

Nadzieja wróciła w 74. minucie, kiedy K. Terlecki zdobył bramkę dla ŁKS-u, zmniejszając stratę do jednego trafienia. Stadion ożył, a atmosfera przypominała, że to tutaj przychodzi się po punkty. Niestety emocje szybko ostudził K. Nowakowski – w 83. minucie zamknął on to spotkanie golowym dośrodkowaniem, ustalając końcowy wynik na 1:3. Późniejsze zmiany obu drużyn nie przyniosły już przełomu.

W drugiej połowie padły też żółte kartki dla K. Hinokio (40’), A. Craciuna (80’) i S. Boneckiego (87’), a wprowadzane zmiany po stronie Chrobrego – m.in. Janczukowicz, Ozimek i Grzelak na końcowe minuty – dobrze poukładały kontrataki gości.

To bolesna lekcja dla nas – to była pierwsza domowa porażka ŁKS-u w 2026 roku i jednocześnie wynik, który dla Chrobrego można nazwać niespodzianką dużej miary. Po tej kolejce ŁKS pozostaje na 11. miejscu z 29 punktami, zaś goście umacniają się w czołówce – Chrobry jest 4. z dorobkiem 35 punktów.

Na pocieszenie i szybko do naprawy: nasz zespół już w najbliższych tygodniach ma okazję do zrewanżowania się w lidze – kolejne spotkania to wyjazd do Stali Mielec (23 lutego) oraz domowe starcie z Miedzią Legnica (28 lutego). Chrobry natomiast jedzie do Legnicy tydzień wcześniej.

Dziś to Głogów mógł świętować – nam pozostaje analiza i praca, by odbudować formę u siebie.

ŁKS ŁódźStatystykaChrobry Głogów
1Gole3

Autor: redakcja sportowa informacjelodzkie.pl