Nowe prawo pozwala wznowić prace przy tunelu średnicowym w Łodzi

FOT. Urząd Miasta Łodzi
W sercu miasta zapanowała ulga — po półtorarocznej przerwie wokół podziemnej inwestycji zrobiło się rzeczowo i prawnie jaśniej. Wprowadzone zmiany ustawowe dają narzędzia, które pozwolą rozwiązać problemy związane z przebiegiem trasy pod gęsto zabudowanym centrum. Mieszkańcy i pasażerowie mogą wreszcie spojrzeć na projekt z perspektywą konkretów, a nie tylko obaw.
- Nowe przepisy otwierają formalne możliwości dla budowy tunelu średnicowego
- Co to zmiana oznacza dla podróżnych i miejskiej siatki połączeń w Łodzi
- Co warto wiedzieć i co zrobić teraz jeśli dotyczy to twojego mieszkania
Nowe przepisy otwierają formalne możliwości dla budowy tunelu średnicowego
Wstrzymanie robót podziemnego przejścia nastąpiło po zdarzeniu, gdy podczas drążenia tarczą TBM Katarzyny zawaliła się część ściany jednej z kamienic. Do problemów doszło przy adresie al. 1 Maja 23, a uszkodzona została także nieruchomość przy ul. Próchnika 44. Prace zostały przerwane w wrześniu 2024 i od tamtej pory konieczne były zmiany w prawie, by zabezpieczyć zarówno inwestycję, jak i ludzi mieszkających nad trasą.
Nowelizacja daje spore uprawnienia spółce PKP PLK — między innymi możliwość wykupu nieruchomości znajdujących się na trasie, a w sytuacjach realnego zagrożenia nad tunelem również procedury wywłaszczeń i wyburzeń. Dla właścicieli przygotowano też zasadę wykupu według wartości odtworzeniowej przy zastosowaniu możliwie najwyższej stawki za metr kwadratowy, tak by rekompensata odzwierciedlała rynkowe realia i poniesione koszty.
Co to zmiana oznacza dla podróżnych i miejskiej siatki połączeń w Łodzi
Tunel średnicowy połączy stacje Łódź Kaliska i Łódź Żabieniec z Dworcem Łódź Fabryczna, który z roli stacji końcowej przejdzie w stację przelotową — dzięki temu przez centrum będą przejeżdżać pociągi lokalne, regionalne i dalekobieżne. Projekt zmienia geometrycznie połączenia północ-południe i wschód-zachód w kraju, co stawia Łódź w roli ważnego węzła kolejowego.
Z punktu widzenia codziennego podróżowania inwestycja ma skrócić czas przejazdu w mieście — z dworca na Widzewie do peronów po zachodniej stronie miasta ma wynosić około 15 minut. Na trasie powstają trzy podziemne przystanki: Koziny, Polesie i Śródmieście. Sama trasa będzie imponować skalą — ponad 7,5 kilometra długości, a w najgłębszym miejscu przebiegnie nawet 26 metrów pod ziemią.
Aby roboty mogły rzeczywiście wrócić na plac budowy, nie wystarczą zmiany w prawie — konieczne będą jeszcze formalne decyzje wykonawcze, uzgodnienia z właścicielami oraz zabezpieczenie procesu wykupu i ewentualnych wyburzeń. Miasto oraz spółka kolejowa zapowiadają koordynację tych działań, tak by minimalizować kolejny czas przestoju.
Mieszkańcy, którzy musieli opuścić swoje mieszkania i na jakiś czas znaleźć zakwaterowanie poza domem, otrzymają wsparcie prawne od miasta i będą mogli skorzystać z dróg odszkodowawczych przewidzianych w nowej procedurze. To ważne dla rodzin, które nadal nie wróciły do swoich lokali.
Co warto wiedzieć i co zrobić teraz jeśli dotyczy to twojego mieszkania
Dla osób bezpośrednio zaangażowanych sytuacja stawia konkretne zadania praktyczne. Warto zebrać i zabezpieczyć dokumenty własnościowe, dowody poniesionych kosztów i koszty przejściowego zakwaterowania. Jeżeli mieszkanie znajduje się na trasie — sprawdzić status w wypowiedziach urzędowych i zgłosić wszystkie pytania do miejskich doradców prawnych, którzy mają pomagać w procedurze wykupu. W przypadku wątpliwości co do wyceny lub zakresu szkód dobrze dokumentować stan techniczny lokalu zdjęciami i ekspertyzami.
Dla pasażerów oznaki są bardziej optymistyczne — jeżeli procedury administracyjne zostaną przeprowadzone sprawnie, inwestycja może wrócić do rytmu prac, co w perspektywie przybliży moment, gdy pociągi rzeczywiście zaczną kursować przez podziemne przystanki i odciążyć powierzchniową sieć komunikacyjną.
na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.
Autor: krystian

