[PIŁKA NOŻNA] Mławianka Mława – Widzew Łódź II 1:4. Przełamanie w Grupie I Betclic 3. Ligi

[PIŁKA NOŻNA] Mławianka Mława – Widzew Łódź II 1:4. Przełamanie w Grupie I Betclic 3. Ligi

Dwa miesiące bez ligowego zwycięstwa i wspomnienie majowej porażki z mławianami – z takim bagażem rezerwy Widzewa jechały na sobotnie spotkanie. Tym razem to łodzianie mieli powody do radości: Widzew Łódź II wygrał na wyjeździe z Mławianką Mława 4:1, choć do połowy żadna z drużyn nie zdobyła bramki. Wszystkie gole padły od 66. minuty, a dwa ostatnie dopiero w 90.

Dla kibiców z Łodzi ten wynik ma znaczenie większe niż samo efektowne zakończenie października. Zespół Pawła Ściebury wreszcie doczekał się ligowej wygranej, której brakowało mu przez dwa miesiące. Niedawne rezultaty nie dawały wielu powodów do satysfakcji. Przed remisem 2:2 z ŁKS-em Łomża widzewiacy przegrali 0:1 z Wartą Sieradz, a przy okazji tamtego spotkania odnotowywano już osiem ligowych występów bez zwycięstwa.

Był też rachunek do wyrównania w bezpośredniej rywalizacji. Dwa wcześniejsze mecze przyniosły po jednej wygranej każdej ze stron, lecz ostatnie słowo należało do Mławianki. To ona 17 maja 2026 roku zwyciężyła w Łodzi 2:0. Teraz Widzew odpowiedział na jej terenie i zrobił to z wyraźną przewagą bramkową. W zestawieniu z majowym wynikiem sobotnie 4:1 jest więc szczególnie przyjemną odpowiedzią dla łódzkich kibiców.

Gryzio otworzył wynik, trzynaście minut zmieniło mecz

Spotkanie 15. kolejki, rozegrane w sobotę 31 października o godzinie 12.00, długo nie przynosiło bramkowego rozstrzygnięcia. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0. Także po wznowieniu gry na pierwszego gola trzeba było jeszcze poczekać. Dopiero 66. minuta okazała się początkiem fragmentu, który przesądził o kierunku tego meczu.

Daniel Gryzio dał gościom prowadzenie 1:0, a już cztery minuty później łodzianie mieli dwubramkowy zapas. W 70. minucie Kacper Zielski skierował piłkę do własnej bramki i sytuacja gospodarzy stała się znacznie trudniejsza. Widzew nie musiał już bronić skromnej zaliczki, natomiast mławianie potrzebowali dwóch trafień, żeby doprowadzić do remisu.

Na tym skuteczny fragment przyjezdnych się nie skończył. W 79. minucie Daniel Tanżyna podwyższył na 3:0. Od bramki Gryzia minęło zaledwie trzynaście minut, a bezbramkowy wcześniej mecz miał już zupełnie inny obraz na tablicy wyników. Trzy gole w tak krótkim czasie dały rezerwom Widzewa bardzo mocną pozycję przed ostatnimi minutami.

Nie był to zatem występ, w którym łodzianie od początku budowali przewagę kolejnymi trafieniami. Przez ponad godzinę utrzymywało się 0:0, a dopiero później nastąpiła seria bramek gości. Właśnie ten kontrast najlepiej oddaje przebieg sobotniego spotkania: długie oczekiwanie na otwarcie wyniku, a następnie trzy trafienia między 66. a 79. minutą.

Codziennie nowe informacje z Łodzi publikujemy na informacjelodzkie.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na informacjelodzkie.pl/wydarzenie.

Dwa gole w 90. minucie i wyczekiwany sukces gości

Jeszcze w 90. minucie wynik zmienił się dwukrotnie. Najpierw Gryzio zdobył swoją drugą bramkę tego dnia, podwyższając na 4:0 dla Widzewa. Następnie Marcel Bykowski odpowiedział trafieniem dla Mławianki i ustalił rezultat na 1:4. Gospodarze uniknęli więc porażki bez zdobytego gola, ale ich odpowiedź przyszła już przy czterobramkowej stracie.

Dla drużyny Ściebury najistotniejsze pozostaje przełamanie. Szkoleniowiec prowadzi rezerwy od okresu poprzedzającego rundę wiosenną 2026 roku, gdy zastąpił Michała Czaplarskiego. Teraz jego zespół zakończył długie oczekiwanie na zwycięstwo, i to na wyjeździe, przeciwko rywalowi, który w poprzednim bezpośrednim spotkaniu nie pozwolił widzewiakom zdobyć choćby bramki.

Tabelaryczne tło tej rywalizacji tworzą 11. miejsce i 19 punktów Widzewa II oraz 16. pozycja i 14 punktów Mławianki. Dla mławian porażka oznacza zatem niewykorzystaną okazję do zdobyczy w spotkaniu z zespołem znajdującym się wyżej. Łodzianie mogą natomiast przygotowywać się do następnego meczu już bez ciężaru serii bez zwycięstwa.

A kolejny termin szczególnie zainteresuje miejscowych kibiców. 8 listopada Widzew II podejmie ŁKS Łódź II. Później czekają go wyjazdy do Jagiellonii II i Troszyna. Mławianka 7 listopada zagra na wyjeździe z Mazovią Mińsk Mazowiecki, a następnie u siebie z Wigrami Suwałki i Wartą Sieradz. Zanim jednak uwaga przeniesie się na listopadowe spotkania, w Łodzi można odetchnąć: wyczekiwane zwycięstwo wreszcie przyszło.

Mławianka MławaStatystykaWidzew Łódź II
1Gole4
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji