[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź – Ruch Chorzów 0:2 w Betclic 1. lidze. Gospodarze stracili bramki w 62. i 76. minucie

[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź – Ruch Chorzów 0:2 w Betclic 1. lidze. Gospodarze stracili bramki w 62. i 76. minucie

Bartosza Farbiszewskiego spotkał pech w 62. minucie, a niespełna kwadrans później ŁKS Łódź stracił drugą bramkę. W niedzielnym meczu 10. kolejki Betclic 1. ligi gospodarze przegrali z Ruchem Chorzów 0:2 i pozostali z 15 punktami. Dla łodzian to tym trudniejszy wynik, że przed pierwszym gwizdkiem oba zespoły miały taki sam dorobek. Ruch przyjechał do Łodzi z szóstego miejsca, tuż za piątym ŁKS-em.

Spotkanie poprzedziła minuta ciszy poświęcona pamięci Jacka Ziobera, wychowanka ŁKS-u, który zmarł kilka dni wcześniej. To był szczególny moment dla miejscowych kibiców. Sam mecz długo nie przynosił równie mocnych emocji: pierwsza połowa była bezbramkowa, a żadna z drużyn nie znalazła sposobu, by wyjść na prowadzenie.

ŁKS szukał odpowiedzi, ale to Ruch trafił po rożnym

Do spotkania goście przystąpili po wymuszonej korekcie składu. Agustín Coscia doznał urazu podczas rozgrzewki, więc zastąpił go Daniel Szczepan. Ta zmiana okazała się istotna przy pierwszej bramce, choć jej autorem w zapisie meczowym został zawodnik ŁKS-u.

W pierwszych 45 minutach częściej niż o golach trzeba było mówić o kartkach. W 43. minucie żółte upomnienie otrzymał K. Falowski z ŁKS-u, a w 45. minucie sędzia G. Kawalko ukarał M. Chrapka z Ruchu oraz A. Arasę z zespołu gospodarzy. Przy stanie 0:0 łodzianie wciąż mieli szansę skierować mecz na swoją stronę, ale po wznowieniu gry coraz trudniej było im znaleźć odpowiedź na ataki chorzowian.

Trener Grzegorz Szoka zaczął od zmiany w 46. minucie: I. Strzalek zastąpił K. Nowakowskiego. Chwilę później żółtą kartkę zobaczył Farbiszewski. W 55. minucie łódzki szkoleniowiec sięgnął po kolejne dwa ruchy, wprowadzając M. Wysokinskiego za M. Kaputa oraz D. Sokola za L. Szczygiela. Mimo tych korekt to Ruch znalazł drogę do bramki.

W 62. minucie, po rzucie rożnym, Szczepan skierował piłkę głową w stronę bramki. Futbolówka odbiła się od Bartosza Farbiszewskiego i wpadła do siatki ŁKS-u. Gol samobójczy dał gościom prowadzenie 1:0. Dla gospodarzy był to bolesny zwrot w meczu, który jeszcze niedawno pozostawał otwarty.

Sutherland podwyższył, a łodzianie zostali bez gola

Szoka zareagował ponownie w 68. minucie. K. Terlecki zastąpił A. Siwka, a S. Karasinski wszedł za K. Hinokio. ŁKS miał już niewiele czasu, by odrobić stratę, tymczasem w 76. minucie zrobiło się 0:2. Teddy Sutherland próbował dośrodkować, lecz piłka po rykoszecie zaskoczyła Damiana Węglarza i znalazła się w bramce.

Zaraz potem Ruch dokonał dwóch zmian: D. Szczepana zastąpił M. Pawlowski, a M. Chrapka – S. Nagamatsu. W 82. minucie żółtą kartkę dostał P. Szwedzik, którego trzy minuty później zmienił K. Rostek. W 86. minucie upomniany został także Sutherland. Wynik nie uległ już zmianie, a ŁKS zakończył niedzielne spotkanie bez zdobytej bramki.

Po meczu Waldemar Fornalik chwalił chorzowian za drugą połowę, liczne ataki i zaangażowanie. Szoka ocenił występ swojego zespołu znacznie surowiej: przyznał, że ŁKS był słabszy, a jego gra nie spełniła oczekiwań. Ten obraz wpisuje się w ostatnie wahania formy łodzian. Po wyjazdowej wygranej 2:1 z Puszczą Niepołomice 11 września trener mówił o istotnym zwycięstwie, ale porażka 0:2 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki odebrała zespołowi pozycję lidera. Teraz przyszła kolejna przegrana, tym razem u siebie.

Ruch, który przed meczem miał tyle samo punktów co ŁKS, powiększył dorobek do 18. Łodzianie pozostali przy 15 i najbliższej okazji do poprawy wyniku poszukają 18 października w domowym spotkaniu z Podbeskidziem.

ŁKS ŁódźStatystykaRuch Chorzów
0Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły