70 spektakli na 70. urodziny. Łodzianin zakończył niezwykły teatralny maraton

Trzy osoby stoją na scenie obok podpisanej plakaty Teatru Jaracza i bukietu kwiatów.

FOT. Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego

Owacje na stojąco zakończyły teatralny rok Ryszarda Zielińskiego. Łodzianin obejrzał 70 spektakli w roku swoich 70. urodzin, a finał wyzwania przypadł na premierę w Teatrze im. Stefana Jaracza. Gratulacje odebrał od zespołu teatru oraz Joanny Skrzydlewskiej, marszałek województwa łódzkiego. Na tym jednak nie kończy planowania kolejnych wizyt na widowni.

Finał teatralnego maratonu przypadł na premierę w Jaraczu

Ryszard Zieliński rozpoczął urodzinowe wyzwanie w styczniu. Zakończył je podczas sobotniego przedstawienia „Teraz, zaraz, naraz”, czyli pierwszej premiery nowego sezonu Teatru Jaracza.

70 spektakli nie zamknęło jego teatralnego kalendarza. Jubilat ma już bilety na kolejne przedstawienia, które zamierza obejrzeć do końca roku.

„Już mam bilety na dwadzieścia kolejnych spektakli. Obejrzę je do końca tego roku” – mówi Ryszard Zieliński, łódzki miłośnik teatru.

Podczas finału nie zabrakło gratulacji, życzeń i owacji na stojąco. Zieliński jest stałym widzem łódzkich teatrów. Zwykle wybiera miejsce w pierwszym rzędzie, dzięki czemu regularnie ogląda przedstawienia z bliska.

Łodzianin jeździ za teatrem także do innych miast

W jego repertuarze znalazły się nie tylko spektakle wystawiane w Łodzi. Ryszard Zieliński odwiedza również sceny w Warszawie, Krakowie i innych miastach, traktując wyjazdy jako teatralną podróż.

Największe wrażenie podczas jubileuszowego maratonu zrobiły na nim dwa warszawskie przedstawienia reżyserowane przez Krystynę Jandę: „Koniec czerwonego człowieka” w Och‑Teatrze oraz „Zapętlona” w Teatrze Polonia, gdzie reżyserka występuje także w głównej roli. Wśród zapamiętanych łódzkich spektakli wymienia „Słabych” w Teatrze Jaracza i „Dobrze ułożonego młodzieńca” w Teatrze Nowym.

Swoimi wrażeniami dzieli się na Facebooku. Podkreśla, że od wielu lat najbardziej ceni bezpośredni kontakt z aktorem i wydarzenie, którego nie da się oddzielić od obecności publiczności.

„Miłośnikiem teatru jestem od wielu, wielu lat. Chodzę też do kina, ale zdecydowanie wolę scenę” – opowiada Ryszard Zieliński.

Pasję do teatru zaszczepił w nim ojciec, który występował publicznie i jeździł po Polsce z kabaretem. Choć nie był zawodowym aktorem, rodzinne doświadczenia stały się dla Zielińskiego początkiem wieloletniej fascynacji sceną.

Siódmy maraton dołączył do teatralnego wyzwania

Teatr nie jest jedynym obszarem aktywności 70-latka. Ryszard Zieliński uprawia nordic walking i ma za sobą sześć maratonów z kijkami. W roku swoich 70. urodzin postanowił spróbować także biegu bez tego sprzętu.

W sierpniu pojechał z żoną i synem do Helsinek. Rodzina zwiedzała stolicę Finlandii, a ostatniego dnia Zieliński wystartował w tamtejszym maratonie. Ukończył trasę w czasie sześciu godzin.

„W roku siedemdziesiątych urodzin podjąłem też inne wyzwanie. Siódmy maraton. Tym razem bez kijków” – mówi Ryszard Zieliński.

Dwa równoległe wyzwania sprawiły, że jubileusz stał się dla niego serią konkretnych celów: 70 spektakli, kolejny maraton i następne bilety już czekające na realizację.

na podstawie: Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły