Budowlani Łódź pokonali mistrzów Polski. Wygrali po thrillerze 22:21

Budowlani Łódź pokonali mistrzów Polski. Wygrali po thrillerze 22:21

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Na własnym boisku łódzcy rugbiści długo kontrolowali spotkanie, ale końcówka zamieniła mecz w nerwową walkę o każdy punkt. WizjaMed Grot Budowlani Łódź pokonali aktualnych mistrzów Polski, Awentę Pogoń Siedlce, 22:21. Rywale mieli jeszcze szansę odwrócić wynik, jednak nie wykorzystali rzutu karnego w ostatnich minutach. Dla Budowlanych było to piąte zwycięstwo z rzędu i kolejny mecz bez porażki.

  • Dalekie kopnięcia i przyłożenie dały Budowlanym wyraźną przewagę
  • Pogoń odrobiła niemal całą stratę w siedem minut

Dalekie kopnięcia i przyłożenie dały Budowlanym wyraźną przewagę

Pierwsze punkty pojawiły się dopiero w 23. minucie. Po przewinieniu Michała Gadomskiego sędzia przyznał łódzkiej drużynie rzut karny. Theuns Kotze, grający trener Budowlanych, zdecydował się na próbę z odległości około 50 metrów i trafił na 3:0.

Kotze jeszcze dwukrotnie skutecznie kopał z dystansu. Dzięki temu gospodarze prowadzili 9:0, zanim spotkanie na dobre nabrało tempa. Tuż przed przerwą Pogoń była blisko zdobycia przyłożenia, ale łodzianie przejęli piłkę i przenieśli grę daleko od własnego pola punktowego.

Najwięcej zyskał na tym Lucas Niedzwiecki. Zawodnik dopadł do piłki jako pierwszy, a następnie przedarł się w pole punktowe siedleckiej drużyny. Przyłożenie ustaliło wynik pierwszej połowy na 14:0.

Pogoń odrobiła niemal całą stratę w siedem minut

Po zmianie stron mistrzowie Polski szybko odpowiedzieli. W 53. minucie zdobyli przyłożenie i dołożyli podwyższenie, zmniejszając różnicę do siedmiu punktów. Budowlani nie pozwolili jednak rywalom przejąć kontroli nad spotkaniem.

Najpierw celnie z rzutu karnego kopnął Xander Kruger. Później drugie przyłożenie w tym meczu zdobył Niedzwiecki. Na 17 minut przed końcem łodzianie prowadzili 22:7 i wydawało się, że mają bezpieczną przewagę.

Pogoń wykorzystała jednak kolejne okazje. Dwie skuteczne akcje zakończone podwyższeniami sprawiły, że siedlczanie na siedem minut przed końcowym gwizdkiem przegrywali już tylko 21:22. W tym momencie o wyniku mogła zdecydować jedna skuteczna akcja.

Budowlani kończyli spotkanie w osłabieniu, a goście otrzymali jeszcze rzut karny, który mógł dać im zwycięstwo. Próba była niecelna. Łódzka drużyna utrzymała minimalne prowadzenie do końca i została liderem Ekstraligi Rugby, zachowując status zespołu niepokonanego w sezonie. W tabeli liczy się więc nie tylko piąta wygrana z rzędu, lecz także to, że Budowlani potrafili obronić wynik w najbardziej wymagających fragmentach spotkania.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły