Otwarte auto za 180 tysięcy złotych. 33-latek z zarzutem w Łodzi

Funkcjonariusze policji prowadzą zatrzymanego mężczyznę w kajdankach na podwórzu przed budynkiem.

FOT. Komenda Główna Policji

Policjanci zatrzymali 33-latka podejrzanego o kradzież Lexusa wartego 180 tysięcy złotych. Według ustaleń śledczych mężczyzna zauważył otwarty samochód na parkingu przy łódzkim centrum handlowym, wsiadł do środka i odjechał. Pojazd został później porzucony.

Do kradzieży doszło 12 września 2026 roku. Sprawą zajęli się funkcjonariusze wydziału do walki z przestępczością samochodową Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Policjanci przeanalizowali zebrane dowody, w tym nagrania z monitoringu, i ustalili okoliczności zdarzenia oraz tożsamość podejrzanego.

33-latek został zatrzymany 17 września. Podczas rozmowy z policjantami przyznał się do zabrania samochodu. Według jego wyjaśnień, wcześniej zauważył otwarte auto na jednym z parkingów przy centrum handlowym. Następnie odjechał Lexusem, a później podjechał nim do koleżanek, chcąc pochwalić się pojazdem. Samochód został przez niego porzucony.

Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Zgodnie z informacjami policji grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. O dalszym toku postępowania zdecydują organy prowadzące sprawę.

na podstawie: Komenda Główna Policji.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Komenda Główna Policji). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji