Ukradł biżuterię i próbował odlecieć z kraju - zatrzymano go przed startem

Mężczyzna w kajdankach na nogach jest prowadzony przez dwóch funkcjonariuszy oznaczonych opaskami na rękawach.

FOT. Komenda Główna Policji

29-latek podejrzany o kradzież rozbójniczą został zatrzymany na stanowisku postojowym samolotu lecącego do Armenii. Policjanci z Łodzi, Warszawy i funkcjonariusze Straży Granicznej przeprowadzili akcję, zanim mężczyzna opuścił Polskę. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Do zdarzenia doszło 5 września około godziny 3.20 w mieszkaniu na terenie łódzkiej dzielnicy Górna. Z ustaleń policjantów wynika, że 29-latek przyszedł do byłej partnerki pod pretekstem spotkania ze wspólnym dzieckiem. Został na noc, a gdy kobieta spała, miał zacząć przeszukiwać mieszkanie.

Kobieta obudziła się, słysząc hałas. Kiedy próbowała wezwać pomoc i stanęła mężczyźnie na drodze, ten - według jej relacji przekazanej policjantom - wyrwał jej telefon i użył wobec niej przemocy. Następnie miał zmusić ją do otwarcia drzwi i opuścić mieszkanie.

Z lokalu zniknęły 1700 dolarów, 1300 euro i 2000 złotych. Podejrzany miał również zabrać biżuterię wartą 15 tysięcy złotych oraz telefon komórkowy o wartości 8300 złotych.

Poszukiwania prowadził VII Komisariat Policji Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Funkcjonariusze szybko ustalili, kto może mieć związek ze zdarzeniem. Wkrótce okazało się, że 29-latek zamierza opuścić Polskę.

6 września około godziny 22.45 policjanci z Komisariatu Policji Portu Lotniczego Warszawa-Okęcie pojawili się przy samolocie, który miał odlecieć do Armenii. Funkcjonariusze Straży Granicznej wskazali im mężczyznę poszukiwanego w związku ze zdarzeniem w Łodzi. Zatrzymanie nastąpiło na stanowisku postojowym, przed odlotem samolotu.

Policjanci odzyskali część gotówki, biżuterię i telefon komórkowy. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży rozbójniczej. Zgodnie z informacją przekazaną przez policję, za takie przestępstwo grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

9 września Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi, na wniosek Prokuratury Rejonowej Łódź-Górna, zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie. 29-latek spędzi w areszcie najbliższe trzy miesiące.

na podstawie: Komenda Główna Policji.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Komenda Główna Policji). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji