[PIŁKA NOŻNA] Widzew Łódź – Lech Poznań 2:3 w PKO BP Ekstraklasie. Późny cios zabrał gospodarzom punkt

[PIŁKA NOŻNA] Widzew Łódź – Lech Poznań 2:3 w PKO BP Ekstraklasie. Późny cios zabrał gospodarzom punkt

Widzew Łódź przegrał z Lechem Poznań 2:3 w 6. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Gospodarze odrobili dwubramkową stratę, doprowadzili do remisu po przerwie, ale w końcówce spotkania decydującego gola strzelił Luis Palma. Łodzianie zostali z niczym, choć długo walczyli o korzystny rezultat.

Mecz na stadionie Widzewa Łódź rozpoczął się dla gospodarzy najgorzej, jak tylko mógł. Już w 6. minucie do siatki trafił Antoni Kozubal, dając Lechowi prowadzenie. Poznaniacy kontrolowali przebieg gry i częściej utrzymywali się przy piłce, a ich przewaga została udokumentowana kolejnym golem w 22. minucie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Allahyar Sayyadmanesh.

Widzew nie zamierzał jednak składać broni. Zaledwie pięć minut po drugim trafieniu Lecha odpowiedział Karol Świderski. Napastnik gospodarzy wykorzystał swoją okazję i przywrócił łodzianom nadzieję na odwrócenie losów spotkania. Do przerwy Widzew przegrywał 1:2, ale jego reakcja po stracie drugiego gola była ważnym sygnałem.

Lech miał w pierwszej połowie większe posiadanie piłki, a ostatecznie zakończył mecz z wynikiem 62 procent do 38 procent na swoją korzyść. Widzew potrafił jednak zagrozić bramce rywala. Gospodarze oddali siedem celnych strzałów, przy dziewięciu po stronie zespołu Nielsa Frederiksena.

Fornalczyk doprowadził do remisu

Po zmianie stron spotkanie zrobiło się bardziej otwarte. Widzew szukał wyrównania, a Lech próbował wykorzystać przestrzeń powstającą po stratach gospodarzy. W 53. minucie łodzianie dopięli swego. Mariusz Fornalczyk trafił do bramki i doprowadził do wyniku 2:2.

W tym momencie mecz zaczął się właściwie od nowa. Aleksandar Vuković sięgał po zmienników, chcąc dodać drużynie świeżości. Na murawie pojawili się między innymi Sondre Bergier, Eirik Kornvig, Stipe Biuk i Fran Alvarez. Lech również reagował zmianami, wprowadzając między innymi Luisa Palmę, który ostatecznie odegrał kluczową rolę.

W końcówce więcej konkretu wciąż miał Lech, choć Widzew nie ograniczał się wyłącznie do obrony. Oba zespoły wywalczyły po kilka stałych fragmentów, a liczba fauli po stronie gości wzrosła do 14. Gospodarze popełnili ich siedem, ale to poznaniacy zachowali więcej spokoju w decydujących momentach.

Palma rozstrzygnął spotkanie w końcówce

Kiedy wydawało się, że Widzew dowiezie remis i po efektownym powrocie zdobędzie punkt, w końcówce zadał cios Lech. Luis Palma, który pojawił się na boisku w 68. minucie, strzelił gola w doliczonym czasie gry i ustalił wynik na 3:2 dla gości.

Dla łodzian to bolesne zakończenie wieczoru. Widzew przegrywał już 0:2, zdołał wrócić do gry i wyrównać, ale nie utrzymał remisu do ostatniego gwizdka. Lech Poznań wyjeżdża z Łodzi z kompletem punktów i umacnia się w czołówce tabeli. Po sześciu kolejkach ma 10 punktów i zajmuje drugie miejsce. Widzew pozostaje z sześcioma punktami na 13. pozycji.

Gospodarze nie będą mieli wiele czasu na rozpamiętywanie tej porażki. Już 2 września czeka ich pucharowe spotkanie z Koroną Kielce. Następnie Widzew zmierzy się w lidze z Radomiakiem Radom, a później pojedzie do Warszawy na mecz z Legią. Po takim spotkaniu jak to z Lechem pozostaje przede wszystkim niedosyt – punkt był blisko, ale w ostatniej akcji wymknął się z rąk.

Widzew ŁódźStatystykaLech Poznań
2Gole3
38%Posiadanie62%
7Strzały celne9
6Strzały niecelne1
14Strzały łącznie14
1Strzały zablokowane4
5Strzały w polu karnym8
9Strzały spoza pola6
7Rzuty rożne9
7Faule14
2Spalone2
1Żółte kartki2
6Interwencje bramkarza5
281Liczba podań462
212Podania celne384
75%Skuteczność podań83%

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji