Nowe zarzuty w sprawie Hreit. Fikcyjne cesje i dzienniki budowy

Nowe zarzuty w sprawie Hreit. Fikcyjne cesje i dzienniki budowy

FOT. Prokuratura Okręgowa w Łodzi

Śledztwo dotyczące grupy kapitałowej Hreit rozszerzyło się o kolejne osoby i nowe wątki. Prokuratura Okręgowa w Łodzi bada między innymi fikcyjne umowy cesji mieszkań oraz wpisy w dziennikach budowy, które miały nie odpowiadać rzeczywistości. W sprawie pojawia się także zarzut wprowadzania klientów w błąd przy sprzedaży udziałów w spółkach. Podejrzanym grożą wieloletnie kary więzienia, a wobec części z nich zastosowano środki zapobiegawcze.

  • Pięć zatrzymań i zarzuty dotyczące dzienników budowy
  • Fikcyjne cesje miały pozbawić nabywców ochrony wpłat
  • Pośrednicy mieli ukrywać problemy finansowe grupy
  • Siedem milionów złotych po sprawdzeniu źródła pieniędzy

Pięć zatrzymań i zarzuty dotyczące dzienników budowy

25 sierpnia zatrzymano pięć osób powiązanych z działalnością deweloperską i inwestycyjną grupy Hreit. Prokuratura Okręgowa w Łodzi zgromadziła materiał, z którego ma wynikać, że w określonych sytuacjach w dziennikach budowy poświadczano informacje niezgodne ze stanem faktycznym.

Zarzuty usłyszeli trzej kierownicy budowy w wieku 35, 47 i 77 lat. O wydawanie poleceń dotyczących wpisów podejrzana jest także 36-letnia kobieta.

Poświadczenie nieprawdy w dokumencie, opisane w art. 271 § 1 Kodeksu karnego, jest zagrożone karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Dodatkowo śledczy zarzucają podejrzanym udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Za czyn z art. 258 § 1 Kodeksu karnego może grozić do ośmiu lat więzienia.

Wobec zatrzymanych zastosowano dozory policji, poręczenia majątkowe oraz zakazy opuszczania kraju. O zastosowaniu konkretnego środka decydowano indywidualnie.

Fikcyjne cesje miały pozbawić nabywców ochrony wpłat

Kolejna, 34-letnia podejrzana usłyszała zarzuty oszustw związanych z fikcyjnymi umowami cesji mieszkań oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

Według ustaleń prokuratury umowy między spółką a jej pracownikami miały być zawierane pozornie i z wcześniejszą datą – jeszcze przed rzeczywistową sprzedażą lokali osobom pokrzywdzonym. Taki sposób dokumentowania transakcji wpływał na zastosowanie mniej korzystnych przepisów ustawy deweloperskiej.

Konsekwencją miało być wyłączenie ochrony pieniędzy wpłaconych przez klientów z Deweloperskiego Funduszu. Dla nabywców mieszkań oznacza to, że istotne znaczenie w śledztwie ma nie tylko sama treść umów, lecz także moment ich zawarcia i zgodność dokumentacji z faktycznym przebiegiem sprzedaży.

Pośrednicy mieli ukrywać problemy finansowe grupy

Wcześniej przesłuchano osobę odpowiedzialną za pozyskiwanie i szkolenie pośredników finansowych sprzedających udziały w spółkach celowych. Zarzuty przedstawiono również dwóm pośrednikom.

Prokuratura twierdzi, że podejrzani mieli wiedzieć o złej sytuacji grupy Hreit, a mimo to przekazywali klientom nieprawdziwe informacje dotyczące możliwości odzyskania zainwestowanych pieniędzy. W tym wątku śledczy zarzucają im zarówno udział w zorganizowanej grupie przestępczej, jak i oszustwa.

W zależności od liczby pozyskanych klientów kwoty objęte zarzutami wobec poszczególnych pośredników wynoszą od 75 do 370 milionów złotych. Podejrzani mają 42, 40 i 35 lat. Wszyscy złożyli obszerne wyjaśnienia, które – według prokuratury – zawierają informacje o sposobie funkcjonowania grupy kapitałowej.

Oszustwa tego rodzaju mogą być zagrożone karą do 25 lat pozbawienia wolności. Są to jednak zarzuty na etapie postępowania przygotowawczego, a o winie podejrzanych może rozstrzygnąć wyłącznie sąd.

Siedem milionów złotych po sprawdzeniu źródła pieniędzy

W związku z niedawnym orzeczeniem Sądu Apelacyjnego w Łodzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi przyjęła siedem milionów złotych poręczenia od osoby najbliższej dla tymczasowo aresztowanego Michała S.

Przed przyjęciem pieniędzy przeprowadzono śledztwo finansowe dotyczące ich pochodzenia. Prokuratura uznała, że środki nie pochodziły bezpośrednio ani pośrednio z przestępstwa, dlatego poręczenie zostało odebrane.

na podstawie: Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Prokuratura Okręgowa w Łodzi). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji