Kotka spod tramwaju i pies na trzech łapach znalazły domy w Łodzi

Kotka spod tramwaju i pies na trzech łapach znalazły domy w Łodzi

Najpierw była akcja ratunkowa pod tramwajem, później życie z amputowaną łapą. W schronisku w Łodzi te dwie historie zakończyły się adopcją, ale podobnych opowieści jest znacznie więcej. W pierwszej połowie 2026 roku psy i koty znalazły opiekunów, którzy dali im szansę na nowe życie.

  • Prawie trzysta zwierząt opuściło schronisko w pierwszym półroczu
  • Migawka przeżyła wypadek pod tramwajem
  • Natan znalazł rodzinę mimo amputowanej łapy

Prawie trzysta zwierząt opuściło schronisko w pierwszym półroczu

Od stycznia do końca czerwca nowe domy znalazło 291 zwierząt ze schroniska w Łodzi. W tej grupie było 161 psów i 130 kotów. Za statystyką stoją codzienna opieka, leczenie i praca nad odbudowaniem zaufania zwierząt do ludzi.

Pracownicy oraz wolontariusze pomagają podopiecznym wrócić do zdrowia i przygotować się do życia z nowymi opiekunami. Dla osób rozważających adopcję oznacza to możliwość poznania konkretnego zwierzęcia, jego charakteru i potrzeb, zanim trafi ono do rodziny.

Wśród adopcji z pierwszych miesięcy roku znalazły się szczególnie poruszające historie Migawki i Natana.

Migawka przeżyła wypadek pod tramwajem

Mała kotka utknęła pod tramwajem, przez co ruch został na pewien czas wstrzymany. Motornicza MPK Łódź oraz służby ratunkowe przeprowadziły akcję, dzięki której zwierzę udało się bezpiecznie wydostać.

Po zdarzeniu kotka trafiła na obowiązkową kwarantannę do schroniska. Otrzymała tam opiekę weterynaryjną i czas potrzebny na odzyskanie sił. Nadane jej imię – Migawka – nawiązuje do nietypowych okoliczności, w jakich została uratowana.

Na nowy dom nie czekała długo. Kotkę adoptowali pani Lidia i pan Tomasz. Migawka rozpoczęła u nich kolejny etap życia, już z dala od tramwajowych torów i schroniskowej kwarantanny.

Natan znalazł rodzinę mimo amputowanej łapy

Natan trafił do schroniska po amputacji przedniej łapy. Niepełnosprawność nie ograniczyła jednak jego aktywności. Pies chętnie wychodził na spacery, szukał kontaktu z ludźmi i dobrze radził sobie na co dzień.

Jego losy poznały Marta i Kasia. Podczas pierwszego spotkania zdecydowały, że Natan zostanie częścią ich rodziny. Dziś mieszka już w swoim domu, a jego opiekunki opisują go jako energicznego, czułego i oddanego psa.

Adopcja Natana pokazuje, że starszy wiek, choroba czy niepełnosprawność nie muszą przekreślać szansy na znalezienie opiekunów. W schronisku nadal czekają kolejne psy i koty – każde z własnym charakterem, doświadczeniami i potrzebą bezpiecznego domu.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.