Od kocich łbów po granit. Piotrkowska zmieniała się przez 150 lat

Od kocich łbów po granit. Piotrkowska zmieniała się przez 150 lat

Na Piotrkowskiej pod współczesną nawierzchnią kryje się kilka wcześniejszych ulic naraz. Najpierw była ziemia, potem kocie łby, drewno, asfalt i granit – każda warstwa zostawiała po sobie inny ślad. Historia tej najważniejszej łódzkiej ulicy to nie tylko zmiana materiału pod stopami, ale też opowieść o tym, jak miasto próbowało ujarzmić ruch, hałas i codzienne tempo. Dziś trudno to zobaczyć podczas spaceru, ale właśnie nawierzchnia najlepiej pokazuje, jak Piotrkowska dojrzewała razem z Łodzią.

  • Najpierw była droga, dopiero później pojawił się bruk
  • Drewno tłumiło hałas, ale nie wytrzymało długo
  • Granit, gwiazdy i miejskie pomniki wpisane w deptak

Najpierw była droga, dopiero później pojawił się bruk

W pierwszej połowie XIX wieku Piotrkowska wcale nie przypominała reprezentacyjnej ulicy. Jej północny odcinek, w rejonie Rynku Nowego Miasta, zaczęto utwardzać kamieniami polnymi już w latach 30. XIX wieku. Dalej na południe długo utrzymywała się prostsza nawierzchnia z tłuczonego kamienia, a prace prowadzono tylko na krótkich fragmentach.

Zmiany przyszły stopniowo. W 1860 roku zniknęły drewniane mostki ustawiane przed domami, a boczne rowy odprowadzające wodę zasypano i zastąpiono wybrukowanymi rynsztokami. Kilka lat później na odcinku między Rynkiem Nowego Miasta a dzisiejszą ulicą Narutowicza pojawiły się pierwsze asfaltowe chodniki. Dopiero w 1876 roku bruk objął całą Piotrkowską – od dawnego Rynku Nowego Miasta aż po Górny Rynek.

Drewno tłumiło hałas, ale nie wytrzymało długo

Kocie łby nie były ostatnim słowem. Pod koniec XIX wieku, przy budowie torów tramwajowych, na fragmencie od Rynku Nowego Miasta do dzisiejszej al. Mickiewicza ułożono drewnianą nawierzchnię. Taki bruk miał swój praktyczny sens – łagodził odgłos końskich kopyt i metalowych obręczy kół, co w centrum miasta miało znaczenie większe, niż dziś łatwo sobie wyobrazić.

Ten materiał przetrwał jednak tylko do 1929 roku. Wtedy całą ulicę pokryto asfaltem, który miał być nowocześniejszy, ale szybko pokazał swoje słabe strony. Nawierzchnia pękała, a podczas upałów zaczynała się deformować. Piotrkowska po raz kolejny dostała więc rozwiązanie na chwilę, nie na lata.

Granit, gwiazdy i miejskie pomniki wpisane w deptak

Największy zwrot przyszedł dopiero w latach 90. XX wieku, kiedy północna część Piotrkowskiej zaczęła zmieniać się w deptak. Najpierw pojawiła się kolorowa kostka, później szara. W 1998 roku w Łódzkiej Alei Gwiazd znalazła się pierwsza gwiazda, a na przełomie wieków utworzono Pomnik Łodzian Przełomu Tysiącleci. Zbudowano go z brukowanych kostek z nazwiskami darczyńców, a ten fragment był pierwszą częścią całego założenia.

Drugi etap przyszedł wraz z kolejną renowacją ulicy w latach 2012–2014. Na odcinku od al. Mickiewicza do placu Wolności zwężono jezdnię i poszerzono chodniki. Zmieniono też nawierzchnię – jezdnię wykonano z ciemnoszarej kostki granitowej, a chodniki z szarych granitowych płyt. W 2023 roku na placu Wolności pojawiła się trzecia część Pomnika Łodzian, czyli Pomnik Łódzkiej Tożsamości. Dzięki temu Piotrkowska nie jest już tylko trasą spacerową, ale też miejscem, w którym widać kolejne warstwy łódzkiej historii bez schodzenia pod ziemię.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.