Orzeł Łódź pękł w Rybniku. Bonus uciekł w ostatnim biegu

Orzeł Łódź pękł w Rybniku. Bonus uciekł w ostatnim biegu

To miał być wieczór, który przyniesie łodzianom trochę oddechu, a skończyło się ciężkim powrotem z Rybnika. H. Skrzydlewska Orzeł Łódź długo nie potrafił wejść w odpowiedni rytm, a gospodarze krok po kroku powiększali przewagę. Najbardziej boli jednak końcówka, bo wraz z ostatnim wyścigiem zniknął punkt bonusowy, ważny dla układu tabeli.

  • ROW szybko zbudował przewagę, a Orzeł gonił bez skutku
  • Bonus przepadł w końcówce, gdy gospodarze dołożyli jeszcze jeden mocny cios

ROW szybko zbudował przewagę, a Orzeł gonił bez skutku

Na początku spotkania łodzianie szukali ustawień i prędkości, ale tor wyraźnie lepiej odpowiadał gospodarzom. Kacper Halkiewicz wygrał drugi bieg wieczoru, jednak był to tylko pojedynczy sygnał, a nie początek odwrotu. INNPRO ROW Rybnik odpowiedział dwoma podwójnymi zwycięstwami, dołożył jeszcze dwa remisy biegowe i przed pierwszą przerwą miał już osiem punktów przewagi.

Maciej Jąder próbował od razu poruszyć zespół, zmieniając Daniela Thompsona na Villadsa Nagela. Ten ruch nie przyniósł jednak oczekiwanego efektu, bo Duńczyk dojechał do mety ostatni. Chwilę później Szymon Szlauderbach wygrał swoją gonitwę i pozwolił Orłowi na biegowy remis, ale był to raczej krótki oddech niż początek pogoni.

Bonus przepadł w końcówce, gdy gospodarze dołożyli jeszcze jeden mocny cios

Kolejne wyścigi nie zmieniły obrazu meczu. Remisy przeplatały się z kolejnymi podwójnymi zwycięstwami ROW-u, a łodzianie wciąż musieli łatać straty zamiast przejmować inicjatywę. Przełom przyszedł dopiero w dziesiątym biegu, gdy z rywalizacji wykluczony został Kacper Halkiewicz, a ambitna jazda Zacha Cooka dała Orłowi dwa punkty.

Po krótkiej przerwie pojawił się jeszcze moment nadziei. Villads Nagel wygrał swój wyścig, Marcin Nowak dołożył drugie miejsce i przez chwilę mogło się wydawać, że łodzianie spróbują wrócić do meczu. Wtedy jednak ROW odpowiedział dwoma wygranymi 5:1, a przed biegami nominowanymi było już jasne, że zwycięstwo zostaje w Rybniku. Ostatni wyścig zamknął także sprawę punktu bonusowego – gospodarze wygrali go 5:1 i przypieczętowali wynik 56–34.

To druga z rzędu porażka Orła Łódź, która mocno wybrzmiewa przed kolejnym ligowym meczem. Runda rewanżowa nie układa się po myśli łodzian, a już w niedzielę, 5 lipca, czeka ich domowe starcie z PSŻ-em Poznań . W Łodzi trzeba będzie szukać nie tylko punktów, ale też wyraźnego przełamania.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.