Trzylatek na parapecie trzeciego piętra. Łódzka interwencja zatrzymała dramat

Trzylatek na parapecie trzeciego piętra. Łódzka interwencja zatrzymała dramat

Na parapecie trzeciego piętra stało małe dziecko ubrane tylko w pieluszkę. Policjanci i strażacy weszli do akcji na ulicy Podrzecznej w Łodzi po zgłoszeniu, które mogło zapowiadać tragedię. Chłopiec został szybko odnaleziony, zabezpieczony i trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło 14 czerwca 2026 roku około godziny 16:30. Na miejsce przyjechali policjanci i strażacy z Łodzi, bo według zgłoszenia na parapecie 3. piętra miało stać małe dziecko. Błyskawiczne ustalenia śródmiejskiego policjanta pozwoliły dotrzeć do właściwego mieszkania. Po chwili dziecko było już pod opieką funkcjonariuszy.

Okazało się, że 3-latek pozostawał bez żadnej opieki. Policjanci i strażacy zajęli się nim na miejscu - zmienili mu pieluszkę i ubrali go. Następnie medycy przewieźli chłopca do szpitala, gdzie miał przejść dalszą diagnostykę.

Na miejscu pojawił się ojciec chłopca. Mundurowym powiedział, że był na krótkim spacerze z psem i drugim synem. Teraz sprawą zajmują się śledczy z V Komisariatu Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Bałuty.

Funkcjonariusze zbierają materiał dowodowy. Jak podaje Policja, zgodnie z Kodeksem karnym takie zachowanie może być uznane za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo zdrowia. Za taki czyn grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

To jedna z tych interwencji, po których zostaje tylko kilka sekund do tragedii. Wystarczyło, że dziecko zostało samo przy oknie na trzecim piętrze, a łódzcy policjanci i strażacy musieli działać natychmiast, bo stawką było życie trzylatka.

na podstawie: KMP w Łodzi.