Zakaz koszenia traw w Łodzi przedłużony. Miasto chroni pszczoły przed suszą

Zakaz koszenia traw w Łodzi przedłużony. Miasto chroni pszczoły przed suszą

Wysoka trawa w parkach i na osiedlach to teraz celowy wybór, nie zaniedbanie. Władze Łodzi zdecydowały o przedłużeniu zakazu koszenia, by dać miastu szansę na przetrwanie trudnego lata. Pod powierzchnią zieleni dzieje się więcej, niż widać gołym okiem – dzikie pszczoły budują gniazda, jaszczurki polują w cieniu łodyg, a korzenie niekoszonej trawy tworzą podziemną sieć zbiorników na każdą kroplę deszczu.

  • Bezpieczeństwo mieszkańców pozostaje priorytetem
  • Dlaczego wysoka trawa ratuje miasto przed upałem

Bezpieczeństwo mieszkańców pozostaje priorytetem

Zakaz nie oznacza jednak zapomnienia o porządku. Koszenie nadal trwa tam, gdzie wysoka trawa mogłaby zagrażać ludziom lub utrudniać ruch. Robotnicy miejski regularnie przycinają pasy przy drogach i skrzyżowaniach, by zachować widoczność dla kierowców. Podlewane i skoszone pozostają boiska, ścieżki rowerowe oraz tereny wokół budynków urzędowych. Przepisy prawa nakazują też utrzymanie porządku przy urządzeniach wodnych i rowach melioracyjnych – te miejsca nie wchodzą w zakaz.

Dlaczego wysoka trawa ratuje miasto przed upałem

Niekoszone łąki działają jak naturalne klimatyzatory. Gęsta warstwa roślinności zatrzymuje wilgoć w glebie, ograniczając parowanie podczas długotrwałej suszy. W porównaniu z wypaloną słońcem murawą, wysoka trawa może obniżyć temperaturę powierzchni nawet o kilka stopni. Korzenie tworzą też naturalną strukturę, która pochłania deszczówkę zamiast odprowadzać ją do kanalizacji burzowej.

Te same tereny stają się tymczasowym domem dla dzikich pszczół, trzmieli i motyli – kluczowych zapylaczy, bez których miejskie drzewa owocowe i kwietne rabaty nie przetrwałyby kolejnego sezonu. W gęstwinie łodyg chronią się również młode ptaki, pająki i płazy, które w skoszonej trawie nie mają szans na przeżycie.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.