Orzeł Łódź wyrwał remis w Rzeszowie po szalonej końcówce

Orzeł Łódź wyrwał remis w Rzeszowie po szalonej końcówce

FOT. Urząd Miasta Łodzi

W Rzeszowie długo wyglądało to jak noc gospodarzy, a nie łodzian. Orzeł Łódź przez większą część spotkania był spychany do obrony i musiał patrzeć, jak przewaga Stali rośnie. A potem przyszła końcówka, która przewróciła cały scenariusz do góry nogami. Ostatnie słowo należało do 18-letniego Villadsa Nagela, który przy samej bandzie odpalił akcję ratującą remis.

  • Rzeszów zbudował przewagę już w pierwszych biegach
  • Villads Nagel przeciągnął remis przez samą bandę
  • Moto Arena będzie już czekała na pierwszy domowy sprawdzian

Rzeszów zbudował przewagę już w pierwszych biegach

Pierwsze minuty ligowego otwarcia układały się po myśli gospodarzy. W drugim wyścigu młodzież Stali wygrała z łódzkimi juniorami 5:1 i to był sygnał, że na rzeszowskim torze Orła czeka trudny wieczór. Z biegu na bieg różnica rosła, a po 8. gonitwie tablica pokazywała już 30:18.

Łodzianie nie odpuszczali, ale długo brakowało im wyraźnego przełamania. Po 12 startach Stal wciąż prowadziła dziesięcioma punktami i wszystko wskazywało na to, że mecz powoli ucieka gościom z rąk. Właśnie wtedy zaczęło się jednak coś, czego w sportowym żużlu nie da się przewidzieć do ostatniego okrążenia.

Villads Nagel przeciągnął remis przez samą bandę

Przełom przyszedł w 13. biegu, kiedy Orzeł wygrał podwójnie i nagle zrobiło się znacznie ciaśniej. Strata stopniała do sześciu punktów, a przed ostatnią gonitwą łodzianie mieli już tylko cztery „oczka” do odrobienia. Wtedy w Rzeszowie zrobiło się naprawdę nerwowo.

Po starcie biegu 15 wszystko jeszcze układało się po myśli Stali, ale końcówka należała do Nagela. Młody Duńczyk wyszedł przy bandzie przed rywali i razem z Oliverem Berntzonem dowiózł podwójne zwycięstwo. To właśnie ten atak dał Orłowi remis 45:45 i uratował punkt, który po połowie zawodów nie wyglądał na realny.

W łódzkiej drużynie najlepiej punktowali:

  • Oliver Berntzon – 12+1
  • Villads Nagel – 10+1
  • Marcin Nowak – 9
  • Zach Cook – 9+1

Po stronie Stali najwięcej dorzucili Mateusz Szczepaniak i Rasmus Jensen, obaj po 9 punktów, a ważne zdobycze dołożyli też Oskar Fajfer oraz Franciszek Majewski.

Moto Arena będzie już czekała na pierwszy domowy sprawdzian

Przed Orłem teraz kolejne ligowe ściganie u siebie. W sobotę, 11 kwietnia, na Moto Arenie w Łodzi rywalem będzie Polonia Piła , a start zawodów zaplanowano na godzinę 14:00.

Dla łodzian ten remis może smakować jak mała wygrana po ciężkim otwarciu sezonu. Zespół pokazał, że nawet wtedy, gdy mecz wymyka się spod kontroli, potrafi jeszcze znaleźć drogę do punktu. To sygnał ważny nie tylko dla tabeli, ale też dla kibiców, którzy zobaczą, że Orzeł nie składa broni po pierwszych problemach.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.