Sekundy od tragedii w łódzkiej kamienicy - policjanci wyprowadzili 79-latka z dymu

FOT. Komenda Miejska w Łodziź
W kłębach dymu funkcjonariusze z Wydziału Patrolowo-Wywiadowczego łódzkiej komendy odnaleźli osuwającego się na podłogę 79-latka. Wyprowadzili go z zadymionej kamienicy przy ulicy Legionów i sprowadzili do bezpiecznego miejsca, zanim pożar zdążył zamienić zgłoszenie w tragedię. Jedna z policjantek sama potrzebowała później pomocy medyków.
Jak podaje Policja, czwartkowe zgłoszenie o pożarze przy ulicy Legionów w Łodzi postawiło służby na nogi. Patrol jako pierwszy dotarł na miejsce i natychmiast wbiegł do zadymionej kamienicy, mając informację, że na trzecim piętrze może znajdować się mężczyzna.
Funkcjonariusze nie czekali ani chwili. W środku znaleźli 79-latka, który osuwał się na podłogę, po czym wyprowadzili go piętro niżej do innego lokalu. Dopiero później wrócili, by sprawdzić, czy w budynku nie ma kolejnych osób potrzebujących pomocy. W trakcie akcji jedna z policjantek podtruła się gazami pochodzącymi z pożaru i straciła przytomność.
Na miejsce dotarły zastępy straży pożarnej, które przejęły dalsze czynności ratownicze. Zarówno mężczyzna, jak i policjantka zostali przebadani przez medyków, a następnie przewiezieni do szpitala na dalszą diagnostykę.
“Pomagamy i chronimy” - to dewiza, którą policjanci kierują się podczas codziennej służby.
Ta interwencja pokazuje, jak cienka bywa granica między zwykłym zgłoszeniem a walką o ludzkie życie. Łódzcy policjanci weszli w dym bez chwili wahania i wyciągnęli człowieka z miejsca, które w każdej chwili mogło zamknąć się na dobre.
na podstawie: Urząd Miasta w Łodzi.
Autor: krystian
