Widzew Łódź przegrał w Gdańsku – przestój w trzeciej kwarcie zadecydował o porażce

2 min czytania
Widzew Łódź przegrał w Gdańsku – przestój w trzeciej kwarcie zadecydował o porażce

FOT. Urząd Miasta Łodzi

W hali w Gdańsku mecz zaczął się po myśli Widzewa, ale po przerwie obraz gry zupełnie się odwrócił. Kibice zobaczyli fragmenty świetnej koszykówki Łodzianek i nagły spadek skuteczności, który przesądził o wyniku. Mimo porażki drużyna wciąż zajmuje wysoką pozycję w tabeli pierwszej ligi.

  • Wstępne prowadzenie i nagła utrata rytmu w drugiej połowie
  • Nautiqus Akademia Gortata – mocna trzecia kwarta przesądziła o wyniku

Wstępne prowadzenie i nagła utrata rytmu w drugiej połowie

W pierwszej kwarcie to właśnie zawodniczki Widzewa Łódź nadawały tempo spotkaniu, prowadząc nawet różnicą dziewięciu punktów po kilku minutach gry. Do przerwy łodzianki utrzymały przewagę, wychodząc na przerwę z przewagą 3 punktów. Po zmianie stron jednak inicjatywę przejęły gospodynie i to one zbudowały przewagę, której Widzew nie zdołał już odrobić.

Wynik meczu:

  • Nautiqus Akademia Gortata Gdańsk – Widzew Łódź 69:61
  • Kwarty: 19:25, 18:15, 15:9, 17:12

Seria czterech kolejnych zwycięstw Widzewa została przerwana, ale zespół wciąż utrzymuje się na 2. miejscu w tabeli pierwszej ligi.

Nautiqus Akademia Gortata – mocna trzecia kwarta przesądziła o wyniku

To właśnie trzecia kwarta zdecydowała o losach spotkania – łodzianki nie przekroczyły wtedy progu 10 punktów, co pozwoliło gospodyniom na spokojne budowanie przewagi. W praktyce oznaczało to, że wcześniejsze zalety Widzewa – kontrola tempa i skuteczność w ataku – zostały zastąpione problemami ze zdobywaniem punktów po zmianie stron.

Z punktu widzenia drużyny z Łodzi jasne jest, że do utrzymania walki o najwyższe miejsca w tabeli potrzeba równomiernej gry w całym meczu. Braki w ofensywie po przerwie stały się najważniejszym wnioskiem z tego pojedynku i to na ich naprawie zapewne trzeba będzie się skupić przed kolejnymi meczami.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.

Autor: krystian