ŁKS Łódź odwraca losy w Bytomiu - zwycięstwo gości w meczu Betclic 1. liga

ŁKS Łódź jako gość urządził w Bytomiu prawdziwy rollercoaster emocji i wrócił do Łodzi z trzema punktami po dramatycznym meczu 3:2 - wynik, który daje łodzianom oddech w tabeli i zatrzymuje marsz Polonii tuż przed możliwością odskoczenia w czołówce. Decydujący cios zadał superrezerwowy S. Krykun - bohater, który najpierw ożywił grę, a potem ustalił wynik spotkania.
Przebieg meczu
Spotkanie zaczęło się od zaskakującego uderzenia gospodarzy. Już w 14. minucie po dośrodkowaniu i zamieszaniu w polu karnym piłkę do siatki wpakował O. Krzyzak i Polonia prowadziła 1:0. Styl gry Bytomian wyglądał pewnie - wysokie tempo, agresywne pressowanie i próby budowania ataków skrzydłami. Mecz miał absolutnie pod kontrolą gospodarzy, a kibice na nowo otwartej trybunie tworzyli głośne tło.
Po przerwie futbolem rządził chaos i błąd przy wyprowadzaniu piłki. W 50. minucie goście po pechowym zagraniu w defensywie stracili kolejną bramkę - na 2:0 podwyższył O. Kwiatkowski, co wydawało się stawiać Polonię w bardzo komfortowej sytuacji. W tym momencie nastroje na trybunach sięgnęły zenitu, a wydawało się, że mecz jest właściwie rozstrzygnięty.
Jednak to był dopiero początek zwrotów akcji. Trener ŁKS-u, Mateusz Kupczak, zareagował szybko i odważnie - dokonane zmiany w 57. i 58. minucie odmieniły obraz gry. Najpierw łodzianie rzucili na murawę więcej kreatywności i świeżości, a odpowiedź była natychmiastowa. W 61. minucie kontaktową bramkę zdobył A. Craciun, a już minutę później wyrównał K. Hinokio po składnej akcji, która zaskoczyła obronę Polonii. Zamiast przygasać, mecz eksplodował na nowo - z boiska zaczęły znikać bezradne minuty gospodarzy, a przybycie na plac gry rezerwowych dodało energii i wiary gościom.
Kulminacja nastąpiła w 74. minucie. To wtedy superrezerwowy S. Krykun - wcześniej wskazany przez trenera do zmiany rytmu gry - najpierw ożywił ofensywę asystą i potem sam umieścił piłkę w siatce, dając ŁKS-owi prowadzenie 3:2. Trybuny zaniemówiły; goście w euforii, miejscowi w szoku. Do końca meczu było jeszcze kilka twardych starć - żółte kartki dla L. Zielinski (71.) i T. Gajda (77.) po stronie Polonii oraz dla samego S. Krykun (82.) po stronie ŁKS-u przypieczętowały nerwowy charakter końcówki, ale wynik już się nie zmienił. Sędzia L. Karski poprowadził spotkanie w intensywnym tempie, wielokrotnie pilnując ostrej gry na granicy faulu.
Taktyka i co dalej
Spotkanie pokazało dwie różne twarze - Polonia imponowała agresywnym pressingiem i szybkim atakiem w pierwszej połowie, ale po wznowieniu gry nie potrafiła utrzymać koncentracji przy własnym ustawieniu. W drugiej połowie to zmiany strategiczne Mateusza Kupczaka przesądziły o losach meczu - wprowadzenie graczy z szybszymi nogami i większą odwagą w pressingu uruchomiło kontrę i zamieniło stratę na zwycięstwo.
Dla Polonii był to debiut trenera Patryka Czubaka przy nowej trybunie, pełen emocji, który pokazał sporo dobrych momentów, ale i kosztownych błędów w defensywie. Dla ŁKS-u triumf jako gość to impuls przed kolejnymi trudnymi meczami - już w najbliższą sobotę łodzianie podejmą Chrobrego Głogów , natomiast Polonia w kolejnym tygodniu zagra na wyjeździe ze Stalą Rzeszów. Ten mecz w Bytomiu zapisze się w pamięci kibiców jako przykład tego, jak szybko w piłce wszystko może się odwrócić - i ile znaczy odwaga trenera oraz energia rezerwowych.
| Polonia Bytom | Statystyka | ŁKS Łódź |
|---|---|---|
| 2 | Gole | 3 |
Autor: redakcja sportowa informacjelodzkie.pl

