[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź – Górnik Łęczna 3:1 w 34. kolejce Betclic 1. ligi – łodzianie odwrócili mecz po przerwie

[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź – Górnik Łęczna 3:1 w 34. kolejce Betclic 1. ligi – łodzianie odwrócili mecz po przerwie

ŁKS Łódź wygrał z Górnikiem Łęczna 3:1 w 34. kolejce Betclic 1. ligi. Na Stadionie Miejskim ŁKS Łódź gospodarze długo musieli gonić wynik, bo do przerwy przegrywali 0:1, ale po zmianie stron przejęli inicjatywę i dopisali do tabeli bardzo ważne trzy punkty.

W niedzielne popołudnie, 24 maja 2026 roku, przy sędziowaniu S. Krasnego mecz miał dwa wyraźnie różne oblicza. Z jednej strony był ŁKS, który przed tym spotkaniem zajmował 5. miejsce i miał na koncie 54 punkty, z drugiej Górnik, broniący się przed spadkiem z 17. pozycji i z dorobkiem 27 oczek. Tabela mówiła swoje, ale na boisku przez długi czas nie było tego aż tak widać.

Goście trafili pierwsi i przez moment trzymali ŁKS w szachu

Pierwsza połowa nie układała się po myśli gospodarzy. ŁKS miał swoje fragmenty, ale to Górnik był skuteczniejszy i w 43. minucie objął prowadzenie po trafieniu A. Deji. Do szatni łodzianie schodzili więc z bagażem jednego gola straty i z poczuciem, że ten mecz wcale nie musi być prosty.

Już wcześniej sztab gospodarzy zdecydował się na korektę, bo w 23. minucie A. Craciun ustąpił miejsca L. Wiechowi. Po przerwie trzeba było jednak czegoś więcej niż tylko drobnych poprawek. ŁKS potrzebował przyspieszenia, dokładności i większej odwagi pod bramką rywala.

Druga połowa należała do łodzian

Po zmianie stron gospodarze zaczęli grać zdecydowanie bliżej pola karnego Górnika, a wyrównanie przyszło w 60. minucie. K. Hinokio wykorzystał swoją szansę i przywrócił ŁKS-owi kontakt z przeciwnikiem. Od tego momentu mecz zrobił się wyraźnie bardziej otwarty, a łodzianie z każdą minutą wyglądali coraz pewniej.

W 56. minucie żółtą kartkę zobaczył R. Wolsztynski, ale goście nie potrafili zamienić tego fragmentu gry na żadną korzyść. Z kolei zmiany wprowadzone przez ŁKS okazały się bardzo trafione. W 72. minucie na murawie pojawili się M. Lewandowski i S. Krykun, a właśnie ci zawodnicy dali gospodarzom najwięcej pożytku w końcówce.

Najpierw, w 79. minucie, M. Lewandowski skierował piłkę do siatki i ŁKS był już na prowadzeniu. To był moment przełomowy, bo od tego momentu Górnik musiał się odkryć, a łodzianie coraz częściej znajdowali wolne przestrzenie. Wynik ustalił dopiero S. Krykun w 90. minucie, pieczętując zwycięstwo, które po słabszej pierwszej połowie smakuje szczególnie dobrze.

Dla ŁKS-u to bardzo cenny finisz sezonu zasadniczego. Drużyna pokazała cierpliwość, a przede wszystkim skuteczność po przerwie, co kibice w Łodzi z pewnością zapamiętają jako jedną z bardziej udanych końcówek tego etapu rozgrywek. Górnik z kolei wyjeżdża z Łodzi z porażką, która długo trzymała go w grze, ale ostatecznie nie dała punktów.

ŁKS ŁódźStatystykaGórnik Łęczna
3Gole1