[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Widzew Łódź 3:2. Sześć minut, które kosztowały łodzian punkty w PKO BP Ekstraklasie

[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Widzew Łódź 3:2. Sześć minut, które kosztowały łodzian punkty w PKO BP Ekstraklasie

Między 59. a 65. minutą Bartosz Nowak dwukrotnie trafił do bramki łodzian, zmieniając ich jednobramkową stratę w wynik 0:3. Widzew Łódź odpowiedział dwoma golami, ale przegrał z GKS Katowice 2:3 w 13. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Zryw gości pozwolił jeszcze myśleć o remisie, lecz nie wystarczył, by uratować sobotni wyjazd.

Z perspektywy kibiców z Łodzi najbardziej boli to, jak niewiele dała wyraźna przewaga w posiadaniu piłki. Widzew miał ją przez 66 procent czasu, a mimo to po nieco ponad godzinie musiał odrabiać trzy bramki. Katowiczanie przy 34 procentach posiadania oddali sześć celnych strzałów, goście cztery. To różnica znacznie lepiej opisująca ten wieczór niż sam czas spędzony z piłką przy nodze.

Stawka dla zespołu Mateusza Stolarskiego była czytelna. W ligowym zestawieniu łodzianie zajmują 14. miejsce z 11 punktami, podczas gdy GKS jest piąty i ma 21 punktów. Dwa trafienia zdobyte mimo wysokiej straty dały emocje, ale nie zmieniły punktowego dorobku Widzewa. A właśnie tego najbardziej potrzebował.

Nowak wykorzystał moment, Widzew musiał gonić

Spotkanie na stadionie GKS Katowice rozpoczęło się w sobotę 31 października o 19.15. Rafał Górak wystawił gospodarzy w ustawieniu 3–4–3, Stolarski wybrał 4–1–4–1. Wynik otworzył w 33. minucie Nowak. Jego trafienie sprawiło, że do szatni katowiczanie schodzili z prowadzeniem 1:0, a łodzianie mieli przed sobą zadanie odrobienia jeszcze niewielkiej straty.

Pierwszą zmianę w Widzewie zapisano w 45. minucie: Christopher Cheng zastąpił Ricardo Visusa. W 53. minucie Wojciech Myc pokazał żółtą kartkę Kacprowi Łukasiakowi, sześć minut później znów najważniejszy był jednak Nowak. Drugi gol pomocnika gospodarzy oznaczał już 2:0.

Obaj szkoleniowcy sięgnęli wtedy po rezerwowych. W GKS Sebastian Milewski zastąpił Łukasiaka w 62. minucie, a minutę później Mateusz Wdowiak zmienił Alana Czerwińskiego. Widzew w 63. minucie wprowadził Sebastiana Bergiera za Dariana Malesa oraz Frana Alvareza za Juljana Shehu. Szybkiej poprawy wyniku to nie przyniosło. Przeciwnie – w 65. minucie Nowak skompletował hat-tricka i gospodarze prowadzili 3:0.

Właśnie ten sześciominutowy fragment okazał się dla łodzian najdroższy. Zamiast szukać jednej bramki dającej remis, musieli zdobyć aż trzy. Wszystkie dotychczasowe trafienia należały do jednego rywala.

Codziennie nowe informacje z Łodzi publikujemy na informacjelodzkie.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na informacjelodzkie.pl/wydarzenie.

Kapuadi i Świderski przywrócili nadzieję

Widzew odpowiedział w 70. minucie golem Steve’a Kapuadiego na 1:3. Cztery minuty później Karol Świderski zmniejszył stratę do 2:3. To już była zupełnie inna sytuacja: gości od remisu dzieliło jedno trafienie, a do końca regulaminowego czasu pozostawał ponad kwadrans.

Stolarski w 76. minucie zastąpił Emila Kornviga Ioanem Vermeșanem, następnie w 86. wprowadził Lindona Selahiego za Giannisa Papanikolaou. Górak odpowiedział zmianami Marcela Wędrychowskiego na Emana Markovicia w 78. minucie oraz Borji Galána na Arkadiusza Jędrycha w 90. Wynik już się nie zmienił.

Przybywało natomiast kartek. W 88. minucie ukarany został Milewski, a w 90. Cheng, Vermeșan i Alvarez. W całym spotkaniu gospodarze faulowali 16 razy, łodzianie 13. Nawet przewaga Widzewa w rzutach rożnych, 5:3, nie przełożyła się na brakującą bramkę.

Po meczu Stolarski wskazywał na zawód w kluczowych momentach, a pierwszego i trzeciego straconego gola oceniał jako kuriozalne. Jednocześnie podtrzymywał wiarę w zawodników. Górak, który prowadził GKS po raz 350., przyznawał z kolei, że po dwóch trafieniach gości jego drużynie przyszło nerwowo bronić wyniku.

Łódzkie problemy nie zaczęły się w Katowicach. Po remisie z Górnikiem Zabrze, o czym informowano 27 października, Widzew miał jedno ligowe zwycięstwo w 12 meczach. Dzień wcześniej klub przekazał też, że uraz odniesiony w tamtym spotkaniu wykluczy Mariusza Fornalczyka na kilka tygodni.

Teraz przed łodzianami domowy mecz z Pogonią Szczecin 7 listopada, następnie wyjazd do Rakowa Częstochowa i spotkanie u siebie z Zagłębiem Lubin. Z Katowic zabierają dowód, że potrafią odpowiedzieć na trzy stracone gole. Punktów jednak nie zabierają żadnych.

GKS KatowiceStatystykaWidzew Łódź
3Gole2
34%Posiadanie66%
6Strzały celne4
3Strzały niecelne7
9Strzały łącznie13
0Strzały zablokowane2
8Strzały w polu karnym12
1Strzały spoza pola1
3Rzuty rożne5
16Faule13
1Spalone2
2Żółte kartki3
0Czerwone kartki0
2Interwencje bramkarza3
273Liczba podań542
180Podania celne447
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji