Urzędowi weterynarze zapowiadają protest w Kutnie. Domagają się zaległych wypłat

Obraz do artykułu: Urzędowi weterynarze zapowiadają protest w Kutnie. Domagają się zaległych wypłat

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Urzędowi lekarze weterynarii zapowiadają ośmiogodzinne zgromadzenie w Kutnie. Ma się rozpocząć 13 października 2026 r. o godz. 7.00 przy ul. Wschodniej 21. Protestujący domagają się wypłaty zaległych wynagrodzeń i stabilnego finansowania nadzoru weterynaryjnego.

Zgromadzenie organizuje Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy Weterynarii „Bezpieczeństwo Żywności i Zdrowie Zwierząt" w ramach działań Porozumienia Ogólnokrajowego. Tworzą je także Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Inspekcji Weterynaryjnej oraz Stowarzyszenie Urzędowych Lekarzy Weterynarii. Przewodniczącym OZZLW jest Marcin Mioduszewski.

Organizatorzy informują, że postulaty przedstawione w liście otwartym do premiera Donalda Tuska nie zostały spełnione. Zapowiadają więc kolejny etap protestu.

Zaległości mają obejmować kolejne miesiące

W liście otwartym z 14 września 2026 r. organizacje napisały, że setki urzędowych lekarzy weterynarii w całym kraju od wielu miesięcy nie otrzymują należnych pieniędzy za czynności wykonywane na rzecz Inspekcji Weterynaryjnej. Według autorów zaległości dotyczą kolejnych miesięcy, powiatów i województw.

Lekarze, z których większość wykonuje te zadania na podstawie umów cywilnoprawnych, sprawują między innymi nadzór nad ubojem i produkcją żywności pochodzenia zwierzęcego. Monitorują też choroby zakaźne zwierząt i wykonują czynności związane z dopuszczaniem produktów do obrotu oraz eksportu.

W ocenie organizacji brak wypłat oznacza, że lekarze finansują realizację zadań państwa z własnych środków. Jednocześnie ponoszą koszty prowadzenia działalności, w tym podatków, składek, paliwa i ubezpieczenia. W liście podkreślono, że problemy finansowe dotykają również ich rodzin.

Organizacje ostrzegają przed skutkami dla nadzoru

Autorzy listu wskazują, że brak stabilnego finansowania może zagrozić ciągłości nadzoru weterynaryjnego. Jeśli lekarze nie będą w stanie dłużej pokrywać kosztów wykonywania powierzonych im zadań, może dojść do ich ograniczenia lub zaprzestania. Konsekwencje, jak ostrzegają, mogłyby objąć Inspekcję Weterynaryjną, sektor rolno-spożywczy i konsumentów.

Sprawny nadzór ma, według organizacji, znaczenie dla bezpieczeństwa żywności i ciągłości polskiego eksportu. W liście zwrócono również uwagę, że środki na wynagrodzenia lekarzy i bieżące funkcjonowanie Inspekcji okazują się niewystarczające już w połowie roku budżetowego. Organizacje domagają się wyjaśnienia przyczyn niedoboru i zapewnienia trwałego finansowania.

Cztery postulaty i apel o rozmowy

Protestujący oczekują uregulowania wszystkich zaległych wynagrodzeń oraz zagwarantowania pieniędzy na wykonywanie czynności w kolejnych miesiącach 2026 roku. Chcą również wprowadzenia mechanizmu zapobiegającego ponownemu powstawaniu zaległości, i wypracowania stabilnego modelu finansowania nadzoru weterynaryjnego.

W liście do premiera organizacje apelowały o pilną interwencję oraz rozmowy z przedstawicielami rządu, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwa Finansów i Inspekcji Weterynaryjnej. Oczekiwały rozwiązania problemu do 30 września 2026 r. W informacji o proteście przekazują, że ich postulaty nadal nie zostały spełnione.

Zgromadzenie rozpocznie się 13 października o godz. 7.00 przy ul. Wschodniej 21 w Kutnie. Organizatorzy zaplanowali je na osiem godzin. Jesteśmy gotowi udzielić komentarzy i przedstawić problemy, z którymi mierzą się urzędowi lekarze weterynarii.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły