17-letnia projektantka z Wiśniowej Góry nagrodzona za łowicki strój

Młoda kobieta stoi w pracowni krawieckiej obok manekina ubranego w czarną bluzkę z żółtymi, postrzępionymi rękawami i pasem.

FOT. M. Romanik / Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego

Na pierwszy rzut oka to odważna stylizacja z krótką kamizelką, minispódniczką i szerokimi rękawami. Dopiero szczegóły pokazują, jak wiele tradycji kryje się w projekcie Hani Białej. Uczennica łódzkiego plastyka zdobyła trzecią nagrodę w ogólnopolskim konkursie „EtnoTrendy”, a cały strój uszyła samodzielnie.

Projekt 17-letniej mieszkanki Wiśniowej Góry otrzymał 91,5 punktu na 100 możliwych. Stylizację inspirowaną męskim ubiorem łowickim pokazano podczas finału konkursu w Warszawie. Dla Hani Białej był to pierwszy kompletny strój w dorobku, a od razu przyniósł jej miejsce na podium ogólnopolskiej rywalizacji.

Z męskiego spencera powstała nowoczesna stylizacja

Punktem wyjścia stał się tradycyjny łowicki kaftan, czyli spencer. Uczennica klasy projektowania ubioru w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Łodzi zmieniła jego formę, tworząc krótką kamizelkę i minispódniczkę. Do projektu dołączyła także szerokie rękawy nawiązujące do elementów męskiego stroju.

Hania kupiła cztery metry bawełny, pocięła materiał na kawałki i ułożyła je warstwami. Na wierzchu znalazła się organza. Później rękawy zostały wyprane, aby uzyskać postrzępiony efekt, a następnie samodzielnie zafarbowane przez projektantkę. Dopełnieniem stroju są rajstopy z kwiatowym wzorem inspirowanym łowickimi haftami.

Pomysł pojawił się podczas codziennych podróży pociągiem do szkoły. Hania widywała reklamy przedstawiające strój łowicki i uznała, że może to być dobry punkt wyjścia do własnej interpretacji regionalnej tradycji.

„Za nagrodę kupiłam sobie za nią maszynę do szycia.” – powiedziała Hania Biała, cytowana przez Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego.

Nagroda pozwoliła jej kupić własny sprzęt. Wcześniej szyła przede wszystkim w szkole oraz w domach przyjaciółek, ponieważ nie miała swojej maszyny.

Dwa miesiące pracy i pomoc przyjaciółek

Przygotowanie stylizacji zajęło około dwóch miesięcy. Hania pracowała w pracowni szkolnej, a także u Olgi Molczyk i Oliwii Jukowskiej. Olga wspierała ją podczas pracy nad projektem, natomiast u Oliwii powstawały między innymi spódniczka i guziki.

Pomoc otrzymała również od nauczycielki Aleksandry Hetich. To ona znalazła informację o konkursie i zachęciła do udziału trzy uczennice. Podkreślała, że konkursy dają młodym twórcom możliwość pokazania prac szerszej publiczności, a także skłaniają ich do poznawania historii i pochodzenia wykorzystywanych motywów.

„To ważne, żeby wprowadzać uczniów w taką społeczność artystyczną, żeby swoje projekty mogli wystawiać na konkursach, a nie wrzucać pod łóżko.” – powiedziała Aleksandra Hetich, cytowana przez Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego.

W szkole prace uczniów można oglądać w galerii na pierwszym piętrze. Trafiają tam autorskie projekty młodzieży, dzięki czemu konkursowa stylizacja Hani nie kończy się na samym zgłoszeniu i pokazie.

Pierwszy pełny strój i plany na kolejne projekty

Udział w konkursie wiązał się dla Hani ze stresem. Zgłoszenie przygotowywała podczas wyjazdu nad morze, bez dostępu do internetu. O zaproszeniu do finału dowiedziała się z telefonu od przedstawicielki Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi. Podczas pokazu strój prezentowała jej przyjaciółka Julia Wójt.

Projektantka przyznawała, że przed występem zapomniała, co chciała powiedzieć o swojej pracy. Ogłoszenie wyników niemal ją ominęło, ale ostatecznie dowiedziała się o trzeciej nagrodzie. W trakcie finału wspierali ją rodzina i przyjaciółki.

Hania jest uczennicą trzeciej klasy projektowania ubioru. Wcześniej przygotowała między innymi sukienkę z papieru, prostą spódnicę, elegancką bluzkę i strój z foliówek. Konkursowy projekt był jednak pierwszą kompletną stylizacją, od początkowego szkicu po ostatni szew.

Zainteresowanie sztuką wyniosła z domu. Jej dziadek zajmuje się hobbystycznie malarstwem i rzeźbą, babcia miała maszynę do szycia, a prababcia była krawcową. Sama Hania nauczyła się szyć dopiero w szkole. Po sukcesie w konkursie chce rozwijać kolejne projekty inspirowane regionalnym folklorem.

na podstawie: Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (M. Romanik / Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji