Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Rowerem okrążył Ziemię ponad sześć razy. Zdradza, jak ruszyć w trasę

Rowerem okrążył Ziemię ponad sześć razy. Zdradza, jak ruszyć w trasę

FOT. Konstantynów Łódzki

Dla jednych rower jest środkiem transportu, dla Marka stał się sposobem na pokonywanie dystansów, które trudno sobie wyobrazić. Mieszkaniec Konstantynowa Łódzkiego przejechał trasę odpowiadającą ponad sześciu okrążeniom Ziemi. Opowiada, jak przygotować organizm do długiej wyprawy i dlaczego kask może uratować życie.

  • Długie trasy zaczynają się od krótkich przejazdów
  • Dwa bidony, lekka przekąska i kask na głowie

Długie trasy zaczynają się od krótkich przejazdów

Przed wyprawą liczącą setki kilometrów nie trzeba od razu planować wielkich eskapad. Marek radzi, by wcześniej regularnie jeździć na krótkich dystansach – po 20–30 kilometrów. Taki trening pozwala stopniowo przyzwyczaić organizm do wysiłku.

Sam miał już dobrą kondycję. Przez całe życie zawodowe codziennie dojeżdżał rowerem do Łodzi, gdzie pracował w Urzędzie Statystycznym.

„Tramwajem jechałbym do pracy w Urzędzie Statystycznym ponad godzinę. Rowerem zajmowało mi to 35 minut”.

Systematyczne przejazdy do pracy były więc nie tylko sposobem na oszczędność czasu, lecz także codziennym przygotowaniem do dalszych podróży. Dla osób planujących podobne wyprawy oznacza to, że lepiej zacząć od stałego rytmu krótszych tras niż jednorazowo próbować pokonać bardzo długi dystans.

Dwa bidony, lekka przekąska i kask na głowie

Zdaniem Marka najlepszym miesiącem na długą jazdę jest maj – temperatura nie jest wtedy ani zbyt wysoka, ani zbyt niska. W wyposażeniu powinny znaleźć się między innymi:

  • koszulka z kieszeniami,
  • kurtka przeciwdeszczowa,
  • drobna przekąska, na przykład wafelek albo banan,
  • dwa bidony z płynami.

Podczas jazdy warto pić często, ale małymi łykami – mniej więcej co 15–30 minut. Równie ważne jest jedzenie niewielkich porcji, zanim pojawi się wyraźne zmęczenie.

„To głowa i mięśnie są najważniejsze w takiej podróży. To one pozwalają nam pokonywać takie dystanse”.

Marek przypomina też o ochronie głowy. Dwukrotnie kask uratował mu życie, dlatego zakłada go zawsze przed rozpoczęciem jazdy. W długiej podróży przygotowanie, nawodnienie i podstawowe zabezpieczenie decydują nie tylko o komforcie, ale również o bezpieczeństwie rowerzysty.

na podstawie: Konstantynów Łódzki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Konstantynów Łódzki). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.