Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Egipt na wakacje bez zgadywania. Te kurorty grają w różnych ligach

Egipt na wakacje bez zgadywania. Te kurorty grają w różnych ligach

W Egipcie nie ma jednego kurortu na każdy gust. Jedne miejsca sprawdzają się przy pierwszym wyjeździe, inne wygrywają rafami, a jeszcze inne ciszą, plażami albo wyższym standardem hoteli. Hurghada, Sharm El Sheikh, Marsa Alam, Marsa Matrouh, Soma Bay i El Gouna różnią się między sobą bardziej, niż mogłoby się wydawać. Dlatego przed rezerwacją warto wiedzieć, czego naprawdę szuka się od urlopu.

  • Pierwszy wyjazd łatwiej zacząć w Hurghadzie niż w Sharm El Sheikh
  • Marsa Alam i Marsa Matrouh gdy liczy się cisza albo łagodniejsze lato
  • Soma Bay i El Gouna gdy ważny jest komfort, sport i wyższy standard

Pierwszy wyjazd łatwiej zacząć w Hurghadzie niż w Sharm El Sheikh

Hurghada od lat uchodzi za najbezpieczniejszy start dla osób, które lecą do Egiptu po raz pierwszy. Kurort leży na zachodnim wybrzeżu Morza Czerwonego, ma szerokie plaże i łagodne zejście do wody, więc dobrze sprawdza się także przy wyjazdach z dziećmi. Dużym atutem jest dojazd do Luksoru – zwykle trwa około 4–5 godzin, czyli krócej niż z innych nadmorskich miejscowości. Do tego dochodzi rozbudowana baza hoteli, rejsy na wyspy Giftun, wypoczynek w Orange Bay i snorkeling w pobliskich zatokach. Poza szczytem sezonu łatwiej też o rozsądniejsze ceny.

Sharm El Sheikh to już propozycja dla tych, którzy chcą mocniej wejść w świat raf koralowych. Kurort leży na południu Półwyspu Synaj i słynie z bardzo dobrych warunków do nurkowania oraz snorkelingu. W wielu hotelach rafa zaczyna się niemal przy brzegu, co jest dużym plusem dla osób, które nie chcą spędzać połowy dnia na rejsach łodzią. W okolicy są też Park Narodowy Ras Mohammed, wyspa Tiran, Góra Synaj i klasztor św. Katarzyny, więc pobyt można połączyć z wycieczkami. Trzeba jednak liczyć się z wyższymi kosztami niż w Hurghadzie, szczególnie w sezonie. Zimą kurort bywa wybierany także ze względu na pogodę i częściową osłonę przez góry.

Marsa Alam i Marsa Matrouh gdy liczy się cisza albo łagodniejsze lato

Marsa Alam to kierunek dla osób, które chcą odsunąć się od największego ruchu turystycznego. Kurort leży około 270 kilometrów za Hurghadą i uchodzi za mniej zurbanizowany niż większe miejsca wypoczynkowe nad Morzem Czerwonym. W rejonie Abu Dabbab, Marsa Mubarak i Wadi El Gemal można liczyć na spotkania z żółwiami morskimi, delfinami i krówami morskimi. Baza hoteli jest tu skromniejsza, ale właśnie dlatego pobyt ma spokojniejszy rytm. Poza zimą ceny są też zwykle bardziej przystępne.

Marsa Matrouh idzie zupełnie inną drogą. To kurort nad Morzem Śródziemnym, blisko granicy z Libią, często określany jako egipskie Malediwy. Nie ma tu raf koralowych i warunków do nurkowania takich jak nad Morzem Czerwonym, ale plaże – przede wszystkim Agiba i Zatoka Kleopatry – nadrabiają to z nawiązką. Dodatkowym plusem jest bliskość Aleksandrii. Minusem pozostaje mniejsza baza noclegowa i wyższe ceny w krótkim sezonie letnim, ale w środku lata śródziemnomorska bryza potrafi wyraźnie zmniejszyć odczucie upału.

Soma Bay i El Gouna gdy ważny jest komfort, sport i wyższy standard

Soma Bay, położone około 45 kilometrów na południe od Hurghady, przyciąga spokojem i wysokim standardem. To dobry wybór dla osób, które chcą połączyć wypoczynek z aktywnością na wodzie, bo działają tu sprawdzone centra windsurfingu i kitesurfingu. Na miejscu są zadbane, jasne plaże, a dostęp do raf nie wymaga długich dojazdów. Niewielka liczba hoteli przekłada się na bardziej kameralny klimat, ale też na wyższy poziom cen. Zaletą jest również wygodny dojazd do atrakcji w regionie.

El Gouna to z kolei adres dla tych, którzy wolą nowoczesny, uporządkowany kurort. Prywatne miasto powstało około 25 kilometrów na północ od Hurghady i zostało rozplanowane wokół lagun. W ofercie dominują obiekty wyższej klasy, apartamenty, marina, pola golfowe i zaplecze do sportów wodnych. To jedno z droższych miejsc w Egipcie, ale dla wielu osób właśnie estetyka, porządek i bardziej europejski charakter są tu największym atutem.

Najprościej dobrać kierunek do własnych oczekiwań:

  • na pierwszy wyjazd i rozsądny budżet – Hurghada, a przy mniejszym wyborze hoteli także Marsa Alam,
  • dla nurkowania i snorkelingu – Sharm El Sheikh albo Marsa Alam,
  • dla ciszy i mniejszego ruchu – Marsa Alam lub Soma Bay,
  • dla plaż i łagodniejszego lata – Marsa Matrouh,
  • dla sportów wodnych i wyższego standardu – Soma Bay lub El Gouna.

Na cenę wyjazdu wpływa też termin – niższych stawek warto szukać w styczniu, po lutowych feriach i w czerwcu. Drożej robi się zwykle w październiku oraz w terminach świątecznych.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.