Legendarne Ich Troje rozgrzały łódzką publiczność

Legendarne Ich Troje rozgrzały łódzką publiczność

Tysiące gardeł ryknęło w jednym momencie, a nad głowami zatrzepotały wzniesione dłonie. Kiedy na scenę wyłonił się charakterystyczny wizerunek Michała Wiśniewskiego, temperatura na campusie natychmiast poszybowała w górę. Trudno o bardziej wyrazisty, lokalny akcent podczas studenckich świąt niż zespół, który zapisał się w muzycznej historii tego miasta złotymi zgłoskami.

W trakcie tegorocznego studenckiego święta nie zabrakło dawkowania mocnych, nostalgicznych wrażeń. Legendarna formacja z Wiśniewskim na czele wystawiła na próbę wytrzymałość strun głosowych obecnych. Rytmy, które przed laty nieustannie gościły w każdym radiu, wciąż działają jak magnes. Zamiast chłodnej rekonstrukcji przełomu wieków, na placu zapanowała autentyczna, gorąca atmosfera. Każdy kolejny refren potęgował to wrażenie, a fani z oddali oddawali się muzyce bez reszty.

Największe emocje wyzwalały oczywiście absolutne hity. W momencie, gdy w głośnikach zabrzmiały pierwsze takty powszechnie znanej ballady, publiczność przejęła inicjatywę.

„A wszystko to… bo ciebie kocham!"

Ten właśnie werdykt wyśpiewany przez tłum dawał do zrozumienia, że dla łódzkiej widowni sentyment do tych brzmień wcale nie przygasł. Zamiast biernego słuchania, obserwować można było masowe odśpiewywanie każdego wersu. Koncert udowodnił, że studenckie imprezy z powodzeniem mogą uderzać w tony pełne miejskiej dumy, a dawne przeboje wciąż potrafią zjednoczyć pokolenia.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.