[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź – Stal Rzeszów 2:1 w Betclic 1. lidze – przełamanie po emocjach na Stadionie Miejskim w Łodzi

[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź – Stal Rzeszów 2:1 w Betclic 1. lidze – przełamanie po emocjach na Stadionie Miejskim w Łodzi

ŁKS Łódź wygrał ze Stalą Rzeszów 2:1 po meczu, który długo trzymał w napięciu i momentami wyglądał jak typowy ligowy thriller. Gospodarze musieli odrabiać straty, ale w końcu dopięli swego, a zwycięstwo przyszło w bardzo potrzebnym momencie. Dla łodzian to ważne punkty, bo przy 44 oczkach umocnili się w czołówce Betclic 1. ligi i jednocześnie przerwali niekorzystny domowy pass.

Już od pierwszych minut było widać, że ten mecz nie będzie spacerkiem. Na trybunach panowała dobra atmosfera, a dodatkowym smaczkiem był konkurs dla kibiców z nagrodą główną w postaci weekendu z Toyotą C-HR i pełnym bakiem. Na boisku jednak sentymentów nie było. Stal jako pierwsza znalazła drogę do bramki, kiedy w 27. minucie S. Kadziolka wykorzystał swoją okazję i uciszył stadion.

ŁKS odpowiedział jeszcze przed przerwą i właśnie to było dla gospodarzy kluczowe. W 37. minucie A. Craciun doprowadził do wyrównania, dzięki czemu łodzianie zeszli do szatni z poczuciem, że wszystko jest jeszcze do uratowania. Ten gol zmienił obraz spotkania, bo po przerwie to zespół z Łodzi wyglądał coraz pewniej, a Stal zaczęła częściej cofać się pod własne pole karne.

Norlin rozstrzygnął mecz, a końcówka mogła jeszcze zaskoczyć

Decydujący cios padł w 68. minucie. G. Norlin trafił na 2:1 i od tego momentu ŁKS mógł grać z większym spokojem, choć oczywiście nic nie było jeszcze przesądzone. Goście próbowali wrócić do meczu, ale w końcówce więcej było nerwów niż klarownych sytuacji. W 81. minucie żółtą kartkę obejrzał D. Polap, a w doliczonym czasie gry zapisano jeszcze upomnienie dla M. Wojciechowskiego.

To nie był jednak spokojny finisz. ŁKS mógł zamknąć spotkanie wcześniej, bo F. Piasecki trafił w poprzeczkę, a po drugiej stronie Jakub Kaczówka uderzył w słupek. Gdyby któraś z tych piłek wpadła do siatki, końcówka byłaby jeszcze bardziej nerwowa. Ostatecznie gospodarze dowieźli prowadzenie do końca i mogli świętować cenne zwycięstwo.

W tabeli ŁKS pozostaje na 6. miejscu, a Stal Rzeszów na 11. Po łódzkiej stronie to wygrana, która smakuje podwójnie, bo poza punktami daje też oddech i trochę spokoju przed kolejnymi spotkaniami. Już za tydzień zespół z Łodzi zagra u siebie z Pogonią Siedlce , a potem czekają go kolejne ważne mecze w końcówce sezonu.

ŁKS ŁódźStatystykaStal Rzeszów
2Gole1