Łódzcy uczniowie z biletem do USA po sukcesie w Odysei Umysłu

Łódzcy uczniowie z biletem do USA po sukcesie w Odysei Umysłu

W szkolnej sali, między kartonem, walizką i własnoręcznie zbudowanym mechanizmem, rozstrzygnęła się rzecz większa niż zwykły konkurs. Dwie drużyny z SSP nr 1 STO w Łodzi stanęły na podium ogólnopolskiego finału Odysei Umysłu 2026 i otworzyły sobie drogę do światowego turnieju w Stanach Zjednoczonych. To sukces, w którym nie ma miejsca na gotowe podpowiedzi – liczyły się tylko pomysł, upór i praca wykonana od pierwszego szkicu do ostatniej śrubki.

  • Łódzkie zespoły weszły do krajowej czołówki
  • Dwie zupełnie różne historie, ten sam poziom pomysłowości
  • Przed nimi finał w Stanach Zjednoczonych i kolejna próba wyobraźni

Łódzkie zespoły weszły do krajowej czołówki

Podczas ogólnopolskiego finału Odysei Umysłu 2026 dwie drużyny z SSP nr 1 STO w Łodzi znalazły się w ścisłej czołówce kraju. Były jedynymi reprezentantami województwa łódzkiego, którym udało się przebić do grona 32 najlepszych zespołów w Polsce. W konkursie takim jak ten nie wystarcza sprawność techniczna ani sam pomysł na scenę – trzeba jeszcze połączyć je z konsekwencją, samodzielnością i odwagą, żeby nie rozpaść się pod presją finału.

Sama Odyseja Umysłu od lat uchodzi za jeden z najbardziej wymagających programów edukacyjnych dla młodych ludzi. Działa od lat 70., a w Polsce obecna jest od 1991 roku. Jej siłą jest to, że uczy myślenia poza utartym schematem, a dorośli mają tu wyraźnie ograniczoną rolę. Uczniowie sami tworzą scenariusze, dekoracje i rozwiązania techniczne, więc na scenie widać nie tylko efekt końcowy, ale też miesiące wspólnej pracy.

Dwie zupełnie różne historie, ten sam poziom pomysłowości

Pierwsza z łódzkich drużyn, z klasy V, przygotowała opowieść o podróżnikach i automatycznym asystencie, który zamiast pomagać, wpędzał bohaterów w serię komicznych pomyłek. Całość opierała się na sprytnych rozwiązaniach mechanicznych, a scenografia musiała zmieścić się w jednej lub dwóch walizkach. To właśnie takie ograniczenie często najbardziej uruchamia wyobraźnię – trzeba zbudować coś działającego, lekkiego i zarazem widowiskowego.

Druga drużyna, z klasy VI, postawiła na humorystyczny spektakl oparty na autorskiej „Opowieści Przeniesamowitej”. W tej historii pojawiła się niezwykła postać dokonująca rzeczy pozornie niemożliwej, a całość wzbogaciły legenda, niespodzianka dla publiczności i efektowne zjawiska pogodowe, które miały oddawać emocje bohaterów. To był nie tylko występ, ale też pełnoprawna konstrukcja teatralna, w której liczył się rytm, pomysł i wyczucie sceny.

Oba zespoły pracowały pod podwójną presją. Musiały zmieścić się w bardzo ograniczonym budżecie, a to oznaczało wykorzystywanie materiałów z odzysku i szukanie rozwiązań tam, gdzie inni widzą tylko odpady. Od pierwszego szkicu, przez szycie kostiumów, aż po finalne dopracowanie mechanizmów – wszystko powstało rękami dzieci. Właśnie dlatego taki sukces waży więcej niż szkolny dyplom.

Przed nimi finał w Stanach Zjednoczonych i kolejna próba wyobraźni

Teraz łódzcy uczniowie szykują się do wyjazdu na światowy finał w USA. Tam zmierzą się z rówieśnikami z różnych krajów i pokażą, że szkolny projekt z Łodzi może spokojnie wejść do międzynarodowej gry. Dla miasta to ważny sygnał, bo podobne osiągnięcia rodzą się nie tylko z talentu, ale też z systematycznej pracy nauczycieli, trenerów i samych uczniów, którzy potrafią zbudować coś własnego od zera.

W Odysei Umysłu właśnie to robi największą różnicę – samodzielność połączona z odwagą, by szukać nietypowych odpowiedzi. A gdy taka mieszanka działa, efekt bywa naprawdę głośny.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.