Wielkanoc w Konstantynowie Łódzkim pachnie żurkiem, pasztetem i babką z cytryną

Wielkanoc w Konstantynowie Łódzkim pachnie żurkiem, pasztetem i babką z cytryną

FOT. Gmina Konstantynów Łódzki

W Konstantynowie Łódzkim wielkanocny stół zaczyna się od zapachu żurku, a kończy na babce z cytryną. Trzy kobiety ze Związku Emerytów i Rencistów i Inwalidów pokazują, że święta nadal można budować na prostych smakach, choć każda z nich dopisuje do tradycji własny akcent. W jednym domu obowiązkowe są jajka z łososiem, w innym pieczony karczek, a gdzie indziej pasztet z selera przygotowany z myślą o wegetariańskiej córce. To kuchnia, w której rodzinne zwyczaje nie znikają, tylko dostają lżejszy albo bardziej współczesny detal.

  • Tradycja przy świątecznym stole nie ustępuje miejsca modom
  • Jajka, pasztet i babka składają świąteczne menu w całość

Tradycja przy świątecznym stole nie ustępuje miejsca modom

Wielkanocne menu, o którym opowiedziały Lucyna Dudek, Teresa Plewińska i Danuta Grabowska, wyrasta z tego samego korzenia – z domowych przepisów przekazywanych i dopracowywanych latami. Lucyna Dudek, przewodnicząca związku, bez wahania stawia na klasykę. Jak mówi, bez żurku i białej kiełbasy świąt po prostu sobie nie wyobraża.

„Dla mnie święta bez żurku i białej kiełbasy nie istnieją”

Na jej stole pojawiają się też jajka faszerowane łososiem i koperkiem, a rodzinny obiad wypada w Przewodnią Niedzielę. Wtedy obok tradycyjnych smaków ląduje karczek duszony z cebulą i udziec indyka pieczony w naczyniu żaroodpornym. Indyk najpierw odpoczywa w lodówce w oliwie, soku z cytryny, bazylii, tymianku i czosnku. Dopiero potem trafia na patelnię i do duszenia, co daje mięsu wyraźny smak i bardziej kruche wykończenie.

Teresa Plewińska wybiera jeszcze cięższą, świąteczną klasykę – karczek i brzuszek, a do tego pieczarki smażone w panierce. Mięso naciera majerankiem i czosnkiem, po czym piecze w rozgrzanym piekarniku około godziny, jeśli waży kilogram. Z jej opowieści wynika też prosty kuchenny wniosek: naczynie żaroodporne potrafi zrobić różnicę, bo mięso wychodzi z niego bardziej soczyste niż z rękawa.

Jajka, pasztet i babka składają świąteczne menu w całość

Danuta Grabowska przygotowuje pasztet mięsny, ale w tym domu obok niego stoi także wersja z selera, którą robi Lucyna Dudek. To ukłon w stronę domowników jedzących bez mięsa, ale też dowód, że wielkanocna kuchnia potrafi się zmieniać bez zrywania z tradycją.

„U nas hitem jest pasztet z selera”

W świątecznych daniach ważne miejsce zajmują również jajka faszerowane. W wersji z łososiem do ugotowanych jaj trafiają żółtka, odrobina masła, szczypiorek, sól i pieprz, a całość ląduje na paskach wędzonego łososia i jest ozdabiana koperkiem. Obok nich pojawia się też babka wielkanocna, która zamyka stół czymś słodkim i prostym zarazem.

Najważniejsze składniki babki według przepisu: – 5 jajek
– 250 g masła roślinnego
– 250 ml śmietany 18%
– 3 szklanki mąki pszennej
– 1 szklanka cukru
– cukier waniliowy
– 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
– sok z jednej cytryny
– szczypta soli

Babka trafia do natłuszczonej i oprószonej mąką formy, a pieczenie trwa 45 minut w 179 stopniach Celsjusza. Po wyjęciu z piekarnika można ją jeszcze oprószyć cukrem pudrem. I właśnie w takich domowych detalach widać, że wielkanocny stół nie potrzebuje fajerwerków – wystarczą dobrze dobrane składniki, cierpliwość i przepisy, które wciąż mają swoją rodziną historię.

na podstawie: Konstantynów Łódzki.