Brady Kurtz odjechał rywalom i zdobył łódzki IMME na Moto Arenie

2 min czytania
Brady Kurtz odjechał rywalom i zdobył łódzki IMME na Moto Arenie

FOT. Urząd Miasta Łodzi

Na Moto Arenie w Łodzi od pierwszych biegów było czuć, że to nie będzie zwykły początek sezonu. Brady Kurtz jechał pewnie i równo, a w finale nie zostawił rywalom złudzeń, zamykając wieczór triumfem. Na podium stanęli jeszcze Martin Vaculik i Mikkel Michelsen, a miejscowi kibice mieli dodatkowy powód do emocji, gdy na torze pojawił się Villads Nagel.

  • Kurtz wykorzystał łódzki tor i zamknął wieczór po swojemu
  • Łódzki akcent rozgrzał trybuny, gdy Jensen wypadł z biegu

Kurtz wykorzystał łódzki tor i zamknął wieczór po swojemu

Australijczyk, który w przeszłości reprezentował Orła Łódź, od początku zawodów trzymał wysoki poziom i nie odpuszczał w najważniejszym momencie. W decydującym biegu ruszył najlepiej i już do mety nie pozwolił się dogonić. Dla Kurtza to pierwszy triumf w Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostwach Ekstraligi im. Zenona Plecha, a dla rywali sygnał, że w tym sezonie będzie należał do najbardziej niewygodnych zawodników w stawce.

W finale za Kurtzem dojechali Martin Vaculik i Mikkel Michelsen, a czwarte miejsce zajął Przemysław Pawlicki. Bartosz Zmarzlik, typowany przez wielu do walki o zwycięstwo, zatrzymał się na półfinale i ukończył zawody na piątej pozycji. Niespodzianką była też postawa ubiegłorocznego zwycięzcy, Michaela Jepsena Jensena, który tym razem znalazł się dopiero na 13. miejscu.

Najlepiej w czołówce prezentowali się:

  • Brady Kurtz – 1. miejsce, 12 punktów i wygrany finał
  • Martin Vaculik – 2. miejsce
  • Mikkel Michelsen – 3. miejsce
  • Przemysław Pawlicki – 4. miejsce
  • Bartosz Zmarzlik – 5. miejsce po odpadnięciu w półfinale

Łódzki akcent rozgrzał trybuny, gdy Jensen wypadł z biegu

Najwięcej hałasu wśród łódzkich kibiców wywołał 17. wyścig. Michael Jepsen Jensen dotknął taśmy, a w jego miejsce pojawił się Villads Nagel, który w tym sezonie ma jeździć w barwach Orła. Młody Duńczyk nie przestraszył się nazwisk po drugiej stronie startu i w zaciętej walce pokonał Artioma Łagutę. Dla trybun był to sygnał, że w Łodzi sezon ligowy może przynieść niejedną niespodziankę.

Warto przy tym pamiętać, że przed H. Skrzydlewska Orłem Łódź sezon Metalkas 2. Ekstraligi startuje już w sobotę, 4 kwietnia. Łodzianie zainaugurują rozgrywki wyjazdem do Rzeszowa , więc łódzki akcent z Moto Areny szybko przeniesie się na ligowe tory.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.

Autor: krystian