Atak od tyłu na Bałutach - 64-latek zatrzymany po napadzie na 53-latkę

Nocny napad na ulicy Rojnej skończył się upadkiem kobiety i kradzieżą plecaka z dokumentami. Policja ustaliła i zatrzymała podejrzanego następnego dnia - ofiara przeżyła atak, sprawca trafił do aresztu.
Całe zdarzenie rozegrało się około godziny 23:00 na ulicy Rojnej w Łodzi. Idąca tamtędy 53-latka została zaatakowana od tyłu, upadła, a sprawca zabrał jej plecak z portfelem i dokumentami i uciekł. Pokrzywdzona zadzwoniła po pomoc; na miejsce przyjechali funkcjonariusze z Wydziału Patrolowo - Wywiadowczego łódzkiej komendy, którzy przeszukali okolicę, ale napastnik oddalił się w nieznanym kierunku.
Jak podaje Policja:
“Łódzcy policjanci zatrzymali 64-latka, odpowiedzialnego za rozbój, do którego doszło na Bałutach 2 marca 2026 roku.”
— aspirant Kamila Sowińska
Śledczy z II Komisariatu Policji Komendy Miejskiej Policji w Łodzi przejęli sprawę. Po analizie zebranego materiału dowodowego ustalili dane i miejsce pobytu podejrzanego - był to 64-latek z wcześniejszymi notowaniami. Kryminalni z bałuckiego komisariatu zatrzymali go następnego dnia.
Mężczyzna usłyszał zarzuty rozboju, kradzieży, kradzieży z włamaniem oraz lekkiego uszkodzenia ciała. Prokuratura poinformowała, że grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności, a z uwagi na recydywę może czekać go surowszy wymiar kary. Sąd Rejonowy dla Łodzi - Śródmieścia zgodził się na wniosek prokuratury i zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na 3 miesiące.
Czynności prowadzą śledczy z II Komisariatu Policji Komendy Miejskiej Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź - Bałuty. Sprawa toczy się dalej, prokuratura wyjaśnia wszystkie okoliczności zdarzenia.
Wygląda na to, że zatrzymanie następnego dnia nie rozwiązuje problemu szybkich, agresywnych napadów nocnych - sprawca był notowany, a mimo to doszło do ataku na osobę idącą ulicą.
na podstawie: Komenda Miejska w Łodziź.
Autor: krystian

