Miłość przez pół wieku – historie par, które świętowały Złote Gody

FOT. Gmina Konstantynów Łódzki
W sali Miejskiego Domu Kultury panował ciepły gwar opowieści i śmiechu – dźwięk tańca mieszał się z pamięcią pierwszych randek. W Konstantynowie Łódzkim dwunastu parom wręczono medale za długie pożycie, a każdy jubilat miał swoją małą historię do opowiedzenia. To było popołudnie pełne wspomnień, muzyki i prostych recept na życie we dwoje.
- Złote Gody w Miejskim Domu Kultury z medalami i wspomnieniami
- Wspomnienia par z Konstantynowa Łódzkiego – od tramwaju po górskie szlaki
- Kilka prostych wniosków które warto zabrać do domu
Złote Gody w Miejskim Domu Kultury z medalami i wspomnieniami
Uroczystość odbyła się w sali Miejskiego Domu Kultury – ceremonia łączyła oficjalny charakter z osobistymi anegdotami. W imieniu prezydenta RP medale za długoletnie pożycie małżeńskie wręczył Robert Jakubowski, burmistrz Konstantynowa Łódzkiego. Kwiaty i słodycze wręczali Elżbieta Jabłońska – wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej oraz Tomasz Janczewski – kierownik Urzędu Stanu Cywilnego. Uroczystość prowadziły Paulina Kukielińska i Radosław Kierzek.
“Składam Państwu najserdeczniejsze życzenia i gratulacje z okazji świętowanego dziś jubileuszu. Historia waszej miłości i małżeństwa powinna być inspiracją i nauką dla młodego pokolenia”
— Robert Jakubowski
“Lekcja, jaką dostajemy od państwa, to wzajemny szacunek, zrozumienie i kompromisy”
— Elżbieta Jabłońska
W czasie koncertu jubileusz uświetniła Barbara Droździńska, a po oficjalnej części pary zostały zaproszone na poczęstunek.
Medale otrzymały pary:
- Genowefa i Jan Bogutczakowie
- Danuta Walczak-Duraj i Jan Duraj
- Halina i Ryszard Kaczmarkowie
- Jadwiga i Bernard Kopij
- Barbara i Władysław Ozimkowie
- Grażyna i Lech Rydzyńscy
- Ewa i Feliks Solarscy
- Monika i Eugeniusz Tymańscy
- Teresa i Marian Wojciechowscy
- Wiesława i Tadeusz Wojciechowscy
- Zofia i Andrzej Zielińscy
- Barbara i Jerzy Stępniowie
Wspomnienia par z Konstantynowa Łódzkiego – od tramwaju po górskie szlaki
Jubilaci mówili o pierwszych spotkaniach, drobnych związkowych zwyczajach i tym, co trzymało ich razem przez dekady. Były historie z podróży, z uczelni, ze szkolnych ław i z wiejskich zabaw – każda inna, a jednak podobnie ciepła.
- Genowefa i Jan Bogutczakowie poznali się w Krynicy Górskiej i dziś świętują 53 lata po ślubie.
- Danuta i Jan Durajowie spotkali się na Uniwersytecie Łódzkim i wspólnie rozwijali pasje zawodowe.
“Najważniejsze są wspólne pasje, więc podróżujemy po Polsce, wędrujemy po górach i po świecie. Nie potrafimy się sobą znudzić”
— Jan Duraj
- Halina i Ryszard Kaczmarkowie zaczęli od spotkań w tramwaju linii 43.
- Jadwiga i Bernard Kopij wspominali stancję przy ulicy Łódzkiej i dom, który sami wybudowali. Ich receptą jest tolerancja.
- Barbara i Władysław Ozimkowie znają się od szkoły podstawowej i cenią zgodność oraz brak “cichych dni”.
- Grażyna i Lech Rydzyńscy na pierwszą randkę pojechali motocyklem Jawa 175 – dziś śmiech i dystans do siebie to ich sposób na związek.
“Co nas łączy? To miłość”
— Lech Rydzyński
- Ewa i Feliks Solarscy zaczęli od tańca na zabawie; pan Feliks wspomina, że to żona nauczyła go tańczyć.
- Monika i Eugeniusz Tymańscy spotkali się na sylwestrze w remizie OSP w Lutomiersku – dziś mówią o wspólnym ogrodzie i pracy.
“W związku trzeba się wspierać i dogadywać. Gdy jest co robić, to życie ma sens”
— Eugeniusz Tymański
- Teresa i Marian Wojciechowscy byli sąsiadami.
“Zaufanie i rozmowa to nasz sposób na udany związek”
— Teresa Wojciechowska
- Wiesława i Tadeusz Wojciechowscy spotkali się dzięki wspólnym znajomym. Pan Tadeusz ma przewrotną receptę:
“Dużo pracować i mało bywać w domu, wtedy żona tęskni”
— Tadeusz Wojciechowski
- Zofia i Andrzej Zielińscy zaczynali na wiejskiej zabawie niedaleko Szczecina ; pan Andrzej podkreśla rolę aktywności i wspólnego uprawiania sportu.
“Pamiętam zgrabną szatynkę, krótkie włosy. Była fajna i wciąż jest fajna”
— Andrzej Zieliński
Każda para ma inną „receptę” – od tolerancji i szacunku, przez wspólne hobby, po umiejętność śmiania się razem.
Kilka prostych wniosków które warto zabrać do domu
Z rozmów wynika, że długie związki opierają się na kilku powtarzających się elementach – to praktyczne wskazówki, które mogą przydać się mieszkańcom miasta:
- pielęgnować wspólne pasje i robić razem rzeczy, które dają radość;
- dbać o wzajemny szacunek, rozmowę i umiejętność ustępstw;
- znaleźć własny dystans i poczucie humoru – ułatwia przejście przez trudniejsze chwile;
- zostawiać sobie przestrzeń osobistą i odpowiadające tempo życia, a jednocześnie wracać do siebie z gotowością do dialogu;
- utrzymywać aktywność fizyczną i zajęcia poza domem – to związek energii i tęsknoty, które potrafią podtrzymać uczucie.
Uroczystość w Miejskim Domu Kultury pokazała coś prostego i mocnego zarazem – historie każdej pary są inne, ale chodzi w nich o codzienne wybory, które składają się na pięćdziesiąt i więcej lat wspólnego życia.
na podstawie: Gmina Konstantynów Łódzki.
Autor: krystian

