Widzew przełamuje serię – precyzyjna wygrana 2:0 nad Wisłą Płock

FOT. Urząd Miasta Łodzi
W Łodzi można było odczuć ulgę. Po dwóch porażkach zespół wyszedł na murawę z widoczną determinacją i w końcu zamknął mecz z rywalem, który w tym sezonie zbierał dobre oceny. Spotkanie miało momenty nerwowe – trzy uderzenia w poprzeczkę mówią same za siebie – ale to Widzew wykorzystał swoje sytuacje i wyjechał z kompletem punktów.
- Widzew Łódź – pressing, konsekwencja i jeden wykorzystany rzut karny
- Końcówka potwierdziła przewagę – asysta Zeqiriego i zimna krew Kornviga
Widzew Łódź – pressing, konsekwencja i jeden wykorzystany rzut karny
Mecz zaczął się od wyraźnej presji Widzewa, który szukał otwarcia gry agresywnym doskokiem i wysokim pressingiem. Szansie z najbliższej odległości nie wykorzystał Emil Kornvig – trafił w poprzeczkę – ale to gospodarze utrzymywali inicjatywę. W 38. minucie sędzia podyktował rzut karny po zagraniu ręką jednego z obrońców Wisły; do piłki podszedł i pewnie zamienił go na gola Sebastian Bergier.
- Wynik meczu: Wisła Płock 0:2 Widzew Łódź
- Bramki: 38’ – Bergier (k.), 89’ – Kornvig
- Sytuacje w meczu: trzy uderzenia w poprzeczkę po stronie Widzewa (m.in. Kornvig, Julian Shehu, Mariusz Fornalczyk)
Końcówka potwierdziła przewagę – asysta Zeqiriego i zimna krew Kornviga
Po przerwie Nafciarze zwiększyli presję, ale drużyna prowadzona przez Igora Jovićevicia przetrwała napór i sama zaczęła kontratakować. Bliski gola był Mariusz Fornalczyk, którego potężny strzał odbił się od poprzeczki. Sytuacja Bergier–Bukari niemal rozwiązała sprawę wcześniej, lecz ostatecznie w 89. minucie kluczową rolę odegrał Andi Zeqiri – zagrał idealnie do Emila Kornviga, a Duńczyk spokojnie wykończył akcję i przypieczętował zwycięstwo.
Skład, który wystąpił w podstawowym ustawieniu, pokazał się z dobrej strony; zmiany wprowadzone w drugiej połowie dodały świeżości i pomogły utrzymać wynik.
W szerszym spojrzeniu to zwycięstwo daje więcej niż trzy punkty – w praktyce to dowód, że zespół potrafi reagować na presję i wykorzystywać pojedyncze momenty w meczu. Dla kibiców w Łodzi to sygnał, że warto wciąż wspierać drużynę na trybunach, bo styl gry zaczyna przynosić efekty. Trener ma dziś argumenty, by bronić wyborów taktycznych, a zawodnicy odbudowali część pewności siebie przed kolejnymi meczami.
na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.
Autor: krystian

