Ukradli Mitsubishi z zakładowego parkingu - nie umieli jeździć, wpadli

2 min czytania
Ukradli Mitsubishi z zakładowego parkingu - nie umieli jeździć, wpadli

28-latek położył się na tylnej kanapie, by nie wzbudzać podejrzeń, gdy jego 22-letni kolega wyjechał skradzionym Mitsubishi wartym 10 tysięcy złotych. Obaj zostali zatrzymani 3 lutego przez policjantów Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową.

Mężczyźni ukradli samochód na początku grudnia 2025 roku z parkingu jednej z firm przy ulicy Jędrzejowskiej. 28-latek znalazł w szatni kluczyki i postanowił zabrać pojazd, ale nie potrafił kierować. Zadzwonił po 22-latka, wpuścił go na teren zakładu i przekazał kluczyki.

Podczas jazdy starszy z mężczyzn leżał na tylnej kanapie, aby nie zostać zauważonym. Sprawcy przeszukali auto w poszukiwaniu wartościowych przedmiotów, a gdy nic nie znaleźli - wyjechali z miasta na kilka dni. Po powrocie do Łodzi sprzedali samochód.

Intensywne ustalenia doprowadziły śledczych do personaliów i miejsc pobytu sprawców. Wydział do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej Policji w Łodzi zatrzymał obu mężczyzn 3 lutego 2026 roku.

Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że kierujący kradzionym pojazdem miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Obaj zatrzymani byli również poszukiwani w związku z wcześniejszymi wykroczeniami i przestępstwami przez sądy i prokuratury z różnych rejonów Polski.

28- i 22-latek usłyszeli zarzut dokonania kradzieży z włamaniem - za co grozi im kara nawet 10 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo młodszy z mężczyzn odpowie za niestosowanie się do orzeczonych przez sąd środków karnych.

Dalsze czynności w sprawie prowadzą śledczy z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

na podstawie: Komenda Miejska w Łodziź.

Autor: krystian